Czy ja już przypadkiem nie pisałem, że nie będę malował więcej oddziałów do Rebelii? Jak widać, dzisiaj po raz kolejny "dotrzymuję" słowa. Wszystko za sprawą zestawu Rebel Specialists Personnel Expansion. Ponieważ nie udało mi się go za bardzo znaleźć w żadnym krajowym sklepie, w związku z czym położyłem jakąś ciężką kasę na dostawę z UK. Tak... to chyba są najdroższe figurki, jakie w życiu kupiłem. I, po prawdzie, jest to lekka fanaberia, bo spokojnie obszedłbym się bez nich podczas tych wszystkich regularnych rozgrywek, w jakich biorę udział (czyli raz na pół roku)... Bardzo pozytywny wstęp, nie ma co...
No dobrze, dość tych bólów tyłka. W zestawie dostajemy cztery figurki, które widać na zdjęciu. Najbardziej zależało mi na astromechu, czyli R5, żeby móc naprawiać uszkodzone podczas walki pojazdy. Drugi w kolejce był droid medyczny - to taki jakby familiar, bo może zebrać wounda z regularnego żołnierza i ściąga się go ze stołu. Pozostałe dwie figurki to już w zasadzie porobią jedynie za klimat, bo nie wiem, czy faktycznie kiedyś wystawię je w rozpisce. Dla porządku napiszę, że są to odpowiednio oficer (ten łysy delikwent z brodą) oraz specjalistka do spraw łączności (taka Lidka z Czterech Pancernych i psa). Natomiast przyznam, że fajnie się je malowało. Zresztą podobnie, jak oba droidy.
Na koniec to może nie będę robił już żadnych deklaracji - od dwóch tygodni bowiem walczę z pokusą dokupienia kolejnych boxów do Rebelii. Szaleństwo...



14 komentarzy:
Dobre są! Proponuję do hobby podchodzić jak to wizyty w cukierni. Nie zakładają że się odchudzasz i kupuj na co masz ochotę.
Dziękuję Kolego. I wiesz co? Masz rację! Za stary jestem na takie samobiczowanie się. Co prawda przez te wszystkie lata pozwoliło mi to, myślę, zachować dość zdrowy stosunek pomalowanych do oczekujących na malowanie, ale myślę, że przed 50tką czas sobie dać z tym spokój.
Ulala!... Masz rację, strasznie te figurki ze SW zaczynają wciągać. Zresztą sam niedługo wrzucę guilty pleasure, którego raczej nigdy nie wystawię ;)
Straszny nałóg, he he. Wrzucaj, wrzucaj, tylko mnie to pozytywny nakręca.
Legion powoli dominuje Zgiełk, super malowanie, uwielbiam te modele!
Dzięki Seba! Trochę dominuje, to fakt. A pomyśleć, że jeszcze dwie armie prawie nie były publikowane, hue, hue.
@Szeperd - spokojnie ogarniesz i zakupy i malowanie ale biczować się z powodu jednego pudełka kupionego w UK? Nie warto.
Widać to po liczbie komentarzy. Dobra licencja przyciąga oko graczy.
Twoje malowanie podwaja wartość ludków ;) No i nie walcz ze sobą - nie warto. Tylko kup i pomaluj bo dobrze Ci to wychodzi.
Dzięki Pepe - za odwiedziny i za komentarz. Przed mniej więcej godziną uległem pokusie i zakupiłem dwa dodatkowe pudełka... mam nadzieję, że sprawię wszystkim miłą niespodziankę.
Jeez, ile komentarzy :D Szeperd umi w marketing :D ;)
Dla Zgiełku oddam wszystko, nawet drugie śniadanie!
Czad! Świetni! Officer niegłupi, może być tanim dowódcą całej armii, albo dołączony do oddziału podnosi odwagę i ściąga żetony przygwożdżenia. Ja bym się na niego nie obrażał. ;)
Dzięki Bro. Masz rację z tym oficerem. Rzuciłem okiem pobieżnie w kreatorze i faktycznie koszt żaden, więc nie będę go całkiem skreślać z listy potencjalnych pomysłów.
Prześlij komentarz