A w zasadzie: "Now, there are two of them!", ale ktoś tytuł zakosił.
Kolejny złoczyńca z kolejki. Oczywiście nie trzeba go przedstawiać.
Bardzo jestem ciekaw jak obaj panowie sprawdzą się na stole, bo parę trików w rękawie zdają się mieć.
Dużo ciemniejszy od Bosska i mniej chciał się poddać kontrastom, musiałem się uciec do rozjaśniania krawędzi, żeby to jakoś wyglądało.
Następnym razem pokusiłbym się jednak o płaszcz bez użycia kontrastów.
W końcu to pół figurki, można by się trochę przyłożyć. ;)
Ale jest chyba w miarę ok. Po stole ganiać można.
Ważne, że gotów.
I chyba ktoś się grzybów najadł, że nakręcił fanfica, w którym jakiś podstarzały Bobek wygrywa pojedynek.
Ha. Ha. Ha.






3 komentarzy:
Mi odcinek z Cad Banem w Wojnach Klonów rozwalił mózg. W sensie rating PEGI 6+, siedzą sobie dzieci i oglądają, a tu wchodzi Cad Bane cały na niebiesko... i trzeba to zobaczyć ;) Malowanie bardzo pasuje do koca, takie kamuflujące trochę ;)
Dokładnie to samo pomyślałem Rob!
Dobry ten Twój jest! Skórę zrobiłeś idealnie. Rozjaśnienia krawędzi tylko podkręcają efekt a płaszcz jest śmiały. Well done Owen... a, nie, to nie ten tekst...
P.S.
Fajne zdjęcia, takie z klimatem.
Zapomniałem dodać, że masz pozdrowienia od Kosiarza Tytułów... Batoniku!
Prześlij komentarz