Ja jezdem Rasa Kruluf!
To wszystko przez Gobosa! Powiedział, że to fajne i jakoś pudełko się znalazło na moim biurku.
Oruków, czy jak to się tam teraz nazywa, za bardzo nie lubię, ale Ci mają w większości nakryte łby, więc prezentują się całkiem zacnie. Są też fajnie zróżnicowani, co wcale wśród warkrajowych band nie jest oczywiste. No i pawiany mnie kupiły! A może to ja je...?

Na początek Rychychopa z Biczą.
Będzie więcej!




3 komentarzy:
Uuuu, piękny! Chyba nas zdeklasowales nas w pierwszym wpisie!
No ja do tego startu nie mam nawet... Świetny oruk. Widać przemyślany pomysł na kolorystykę i rewelaka wykonaniem. Zdjęcia top notch.
Przemyślany może nie do końca, ale w dobrą stronę mnie poniosło. :D
Prześlij komentarz