Obiecałem sobie, że nie będę nikogo zanudzać ponownym pokazywaniem wszystkich adaptowanych oddziałów z armii High Elves ale tej jednostki nie mogłem po prostu zignorować. Pisałem o niej już nie jeden raz, a ostatnio, czyli, bagatela, trzynaście lat temu tutaj. Nie ma więc sensu się powtarzać, ale warto na chwilę popatrzeć na ten oldschool, zaadaptowany do zasad The Old World. Jak wytężę pamięć, to dzięki temu oddziałowi mogę sobie przypomnieć jeszcze ten klimat z początków mojej przygody z młotkiem. Malowałem ich ok 1997 roku. Natomiast wracając do wpisu sprzed lat - w komentarzu Brutal napomknął, że być może podstawki nieco pustawe po ówczesnej przeróbce. Mam nadzieje, że tym razem udało się temu zaradzić. Samych figurek, poza odkurzeniem, nie dotykałem. Zastanawiam się, co teraz przerobić i mam ochotę zabrać się ze prawdziwy oldschool. Taki oldschool oldschool...



10 komentarzy:
Piękny klasyczy oddział (choć przyznasz, że z Island of Blood, też piękni są!)
Dzięki. Co do wzorów z IoB: same w sobie są faktycznie piękne, ale jak na lekką kawalerię to te mi bardziej leżą.
I te kupowanie w blisterze po jednej sztuce jak jakieś kieszonkowe było ;)))
Ja akurat kupiłem piekny, zafoliowany box. No i parę blistrów... Było potem przez miesiąc krucho z żarciem na studiach.
Nie zanudzasz nas starociami. Możesz wrzucać takie posty ;)
Nie pamiętam żebyś używał tych jeźdźców na turniejach :D
OK, będę pamiętać ;)
Co do turniejów, to raczej faktycznie nimi nie grałem. Generalnie mało grałem na turniejach, bo mam za słabą psychikę. Moje najlepsze osiągnięcie w Gnomie to 4 miejsce, bo zagrałem...pożyczonym Imperium od Gobosa :)))
Wsadzili ich na 30x60? Świetnie wyglądają! Pokazu wszystko co przerobisz. Nic z tego nie pamiętam.
Tak, cała kawaleria w HE na 30x60 jeździ. Przekonujecie mnie, żeby faktycznie pokazać wszystko, co przerabiam.
To jest klasyk z tego rodzaju, co dwadzieścia lat temu bym pytał co to za badziewie, a teraz się rozczulam na ich widok. ;)
Oczywiście pamiętam Twoje High Elfy, jednak nie tak szczegółowo. Z tym większym podziwem będę czytał kolejne posty na ich temat. Malowanie wspaniałe - ja w 1997 roku absolutnie nie posiadałem takich umiejętności.
Prześlij komentarz