…daje wyniki? Na to wygląda, bo Seleukidzi wygrali gigantyczną bitwę pod Niepołomicami, skąd pamiętam długą, najeżoną linię groźnych elementów Pk. Z takich to też jednostek składa się w znakomitej większości lista IV/16, czyli Scots Common Army. Kupiłem ponad rok temu, oczyściłem z nadlewek jakoś we wrześniu 2008, od pewnego czasu myślałem o jej odsprzedaniu. Jednak po Polach Chwały, jak to zwykle dzieje się przy okazji spotkań związanych z danym systemem bitewnym, nabrałem ogromnej ochoty na jej pomalowanie. Ponieważ ostatnio czasu jak na lekarstwo, dałem radę zaledwie jednemu elementowi 4Pk; pilotażowy odcinek, można powiedzieć, na którym testuje dobór kolorów i kolejności ich nakładania, aby w miarę szybko uwinąć się z projektem. To seryjne podejście ma tu zastosowanie, gdyż twardych Szkotów z pikami mam w sumie w armii 40 sztuk. Armia ma być, z założenia, bura, brudnawa i dość pospolita - po prostu ‘common’. Pilotaż wyszedł mi zgodnie z oczekiwaniami. Być może poddam go jeszcze drobnym modyfikacjom. Muszę też napisać, że przez moment kusiło mnie zastosowanie pik z hartowanego drutu. Rozmyśliłem się jednak, bo raz, że ich nie mam, a bardzo chciałem pomalować choć jeden element, dwa - trochę przeraziła mnie perspektywa piłowania 40 oryginałów (toż to tyle, ile w misiowej armii do BBDBA), wiercenia i wklejania, trzy - noszę się z zamiarem złożenie armii z pikami z okresu klasycznego, więc North Star trafi jeszcze na mój warsztat. I to chyba potrójnie, gdyż myślę właśnie o BBDBA. Wszystko fajnie, tylko znowu odłożyłem warhammerowe plany na bliżej nieokreśloną przyszłość. Gobos? Malujesz już ‘sam-wiesz-kogo”?


0 komentarzy:
Prześlij komentarz