…sklejamy kolejne elementy krążownika. Zmieniłem zamiar i zamiast malować rufową nadbudówkę, przeszedłem do montażu elementów śródokręcia i nadbudówki dziobowej. Te pierwsze gotowe w całości - to ten domek z kominem. Nadbudówka dziobowa to na razie tylko podstawa. Na zdjęciu widać, o czym piszę - elementy spasowane na razie na sucho. Dla chwilowego efektu nałożyłem też wszystkie wieże artylerii głównej. Od farb jednak długo nie mogę uciekać - najwyższa pora zmieszać emalie i brać się za pędzel.
Przy okazji zaczyna się wyłaniać już bryła całego okrętu. Renown, jak już pisałem, miał wśród floty ksywkę ‘Refit’. Liczne modernizacje zmieniły jego pierwotną linię. Najbardziej ewidentne zmiany dotyczą pomostu bojowego (którego u mnie oczywiście jeszcze nie widać). W każdym razie okręt zrobił się, jakby to ująć najlepiej, nabity. Dziesiątki zakamarków, podestów, ścianek zachodzących na siebie - to jedna z cech, za którą lubię ten krążownik szczególnie.
Kupiłem też pewien przyjemnie zapowiadający się ‘efekt‘. Muszę zatem rozejrzeć się za odpowiednim kawałkiem płytki i przeprowadzić pewne, super tajne testy. Z figurkami na razie kompletny rozbrat.
World War Two Without Tanks
2 dni temu


3 komentarzy:
Dobra robota! Nie mogę się doczekać finiszu!
Będzie miał relingi? ;)
Kupiłem trawione relingi (czyli tzw. blaszki) ale niestety nie widzę się z moimi skromnymi umiejętnościami, żeby je przymocować. Na pewno krążownik by na tym skorzystał. Mam jeszcze alternatywę do blaszek. Kto wie, może ją tu pokażę i zapytam o zdanie?
Obudziłeś we mnie wspomnienia z dzieciństwa. Choć moją specjalizacją były brytyjskie lekkie krążowniki i polskie niszczyciele. Trzymam kciuki za to doskonałe przedsięwzięcie!
Prześlij komentarz