Pierwszy etap malowania Szamana Dzikich Orków na dziku zakończony. Postanowiłem na pierwszy ogień puścić dzika żeby szybko mieć do czego dokleić orka dla łatwiejszego malowania.
Malowanie świnki było dosyć prostą zabawą. Futro to chwila moment – bestial brown potem rozjaśnienia i na koniec tusz devlan mud. Myślę jeszcze nad wtrąceniem miejscami jakichś przyciemnień czy innych odcieni żeby futro nie było takie nudne – zobaczymy. Nóżki i grzywa zostały pociągnięte farbką snakebite leather i po rozjaśnieniach znowu devlan mud.
Pysk czy może raczej ryj był już trochę bardziej wymagający. Zacząłem od dark flesh, potem tanned flesh i na bazie tej ostatniej rozjaśnianie ze skull white. Później ogryn flesh i miejscami niezniszczalny devlan mud.
Kosci i kły to moja stara receptura – bronzed flesh, bleached bone i skull white. Na koniec zgadnijcie jaki tusz ;)
No i to by było w zasadzie na tyle. Teraz czas na jeźdźca i jako ostatni etap wykończenie podstawki.



8 komentarzy:
Świetny! Szczególnie podoba mi się ryj i kły. Pierwszorzędna robota!
Niezwykle zaczną mordkę ma ten dzik. Podoba mnie się :)
Opisywanie przez Ciebie uzytych farbek jest super, kontynuuj;]
A dzik wyczesany;]
Bardzo dziki dzik! Kawał dobrej roboty, w szczególności pysk i kły. To czekamy na szamana.
Ej Kolego - co to za nowinki w Twoim warsztacie? Jeden prosty ryj a dawno nie widziałem taj dobrej roboty!
Fajnie wyszedł jak na tak proste techniki :)
Jak malowałeś oko? Na zdjęciu wygląda jak ludzkie i nadaje dzikowi sporo inteligencji ;)
Huhu, dzięki, dzięki, nie spodziewałem się tylu i takich pozytywów :)
Oko to prosta sprawa - całe czarne, potem plamka szara i w środku malutka biała kropeczka
Dzięki za komentarze
Naprawdę dobry!
Prześlij komentarz