Ponieważ ostatnio praktycznie mieszkam w biurze, hobby poszło niemal w totalną odstawkę. Niemal, bo gdy na moment wyrwałem się na ‘warsiadówę’, to trzeba mnie było niemal siłą odrywać od pędzla i farb. Tyle tylko, że nie pomalowałem wówczas ani jednej figurki dla siebie.
W ostatni weekend znalazłem nieco czasu i chęci, aby zająć się swoimi podopiecznymi. Nie dość, że posunąłem nieco prace nad kolejnym odcinkiem Tytanów, nadto złożyłem już niemal cały pomost bojowy krążownika, to jeszcze udało mi się zakończyć kolejny z serii liftingów mojej armii HE.
Dzisiaj właśnie wizualizacja tego ostatniego tematu - Gwardia Feniksa i jej bohater specjalny, Caradryan, którego kupiłem kiedyś razem z Korhilem i kilkoma innymi plastikowymi figurkami do HE. Gwardzistom wykończyłem wymienione podstawki a wspomniany bohater dostał swoje kolory.
Oczywiście żadnych szaleństw - godzinka z okładem i figura gotowa. Jedyną ekstrawagancją, w stosunku do pomalowanych wcześniej feniksów, jaką wprowadziłem, jest fiolet. Jest to ukłon w stronę jeszcze starszej edycji figur, którą pamiętam ze swojej pierwszej księgi HE. Tym sposobem, mój niemal imiennik, może występować w roli czempiona, bądź siebie samego, jeśli zdecyduję kiedykolwiek wystawić go jako bohatera specjalnego właśnie.
Całość wraca do walizki a ja już się zastanawiam, co ze stajni HE wziąć teraz na warsztat. Zostało mi bowiem jeszcze nieco podstawek do wymiany a mam i coś nowego do pomalowania od zera - czyli figury z IoB. Ale najpierw Tytani. No i Anglicy. Do czego tu włożyć ręce?


4 komentarzy:
No w końcu odżyłeś. Więcej malowania mniej pracowania zalecam dla zdrowia ;) No może jednak lepiej trochę sportu. Oddziałek prezentuje się smakowicie tylko to zdjęcie bohatera marnawe. Coś słabe światło mu na twarz pada i dziwne kolory wyszły. Trochę jakby miał maskę. Poproszę lepsze zdjęcie :)
Podoba mi się ten schemat kolorystyczny w przeciwieństwie do tego 'katalogowego'. Szkoda tylko, że nie ma większych zdjęć.
Pzdr.
OK - coś tam podmieniłem w zdjęciu. A twarz to nie kwestia zdjęcia tylko malowania - za duże kontrasty dałem i stąd wrażenie maski. Bue, faktycznie nieciekawie się prezentuje. Ale, jak się na niego patrzy z odległości wyciągniętej ręki, to nie jest tak komicznie.
lifting dodaje tym malym elfiatka duuuuzo, czekam z niecierpliwoscia az zobacze cala tak zrobiona armie, mraukh
Prześlij komentarz