czwartek, 14 kwietnia 2011

Czarownik, czarownik…

Skończyłem ostatnio malować kolejnego zielonoskórego, którego zakupiłem łącznie z poprzednio prezentowanym szaleńcem na dziku. Dziś szaman stracił wierzchowca i musi zatańczyć na własnych stopach. Model sam w sobie świetny, z resztą nowe figurki do armii Orcs&Goblins są bardzo udane i kuszą do zebrania malutkiej hordy. Zszedłem z tematu, miałem pisać o czarowniku. Jak zwykle to będzie wpis czysto techniczny.
Malowałem figurkę rozłożoną na części pierwsze: ręka z różdżką, głowa, lewa noga, no i na koniec cała reszta w jednym kawałku. Postanowiłem w ten sposób malować bardziej skomplikowane modele, bo ułatwia mi to dostanie się w zakamarki i dopieszczenie każdego fragmentu. Trochę o malowaniu. Skóra orka to w zasadzie to samo co u poprzednika więc nie będę się tu rozpisywał, w skrócie użyte kolory to snotling green, goblin green, sunburst yellow, devlun mud, badab black.
Płaszczyk od strony podszewki ;) to najpierw vomit brown na górze przechodzący w bleached bone coraz niżej i rozjaśniany z domieszką skull white na końcówkach. Później całość smarowana devlun mud, w niektórych miejscach bardziej intensywnie, a w niektórych trochę mniej. Płaszczyk z tyłu to od mechrite red, przez scab red, blood red, aż po blazing orange. Dla wygładzenia i wyciagnięcia zakamarków devlun mud z delikatną domieszką scab red. Tak samo zostały pomalowane frędzle na masce i spódniczka. Została jeszcze skorupa na plecach. Najciemniejszy kolor to graveyard earth, rozjaśniany kommando khaki i na koniec z domieszką skull white na krawędziach.
To były największe elementy została jeszcze kupa detali. Figurka jest dla mnie nietypowa bo nie pamiętam kiedy malowałem coś tak kolorowo. Na szybko: laska bestial brown rozjaśniany delikatnie bubonic brown i devlun. Symbole na niej to po prostu szarości rozjaśniane miejscami z domieszką skull white. To samo ostrze noża. Pióropusz: czerwone podobnie jak reszta elementów w tym kolorze, żółte wyszedłem od blazing orange, golden yellow i krawędzie sunburst yellow, fioletowe to lich Purple rozjaśniany skull white, niebieskie ultramarine blue rozjaśniane ice blue. No to tyle o piórkach. Wszystkie linki, sznurki i inne strzępy to snakebite leather miejscami rozjaśnione krawędzie mieszając ze skull white i na koniec devlun mud. Elementy kościane to vomit brown, bleched bone, skull white, devlun mud.
Na sam koniec jeszcze maska. Podkład ze snakebite leather i rozjaśniany bubonic brown. Na koniec nieśmiertelny devlun, w zakamarkach nakładany bardziej obficie. Białe elementy to oczywiście skull white, ale nakładany lekko wodnisty żeby krycie nie było śniezno białe, a dające efekt już starawej podniszczonej farby. Na tym zakończę i zabiorę się do następnego, dosyć nietypowego modelu.

4 komentarzy:

Inkub pisze...

Świetny. Doskonały dobór kolorow i ich położenie, robi naprawdę doskonałe wrażenie. Bardzo mi sie podoba.

tsar pisze...

Normalnie już martwiłem się z powodu przedłużającej się ciszy, ale jak zwykle wejście masz niesamowite! Figurka przepiękna! Znakomita robota, aż brak mi słów. Co do poprzedniego orka miałem jakieś tam zastrzeżenia, ale tutaj pełen respekt. Więcej, więcej!

szeperd pisze...

...zepsuć mi się pokrętło!

Szaman to po prostu rewelacja. Podniosłeś sobie (i nam, a przynajmniej mnie) znowu poprzeczkę! Pozostaje podziękować, że mam okazję dzielić blogowy ogródek z takim Artystą. Brawo!

Gobos pisze...

Uf, wielkie dzięki za takie komentarze, czuję się wręcz zaszczycony :) To pewnie tylko przebłysk raz na 100 lat ;) ale będę się starał o więcej. Dzięki

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS