Dziś kolejna odsłona do armii Blood Angels. Tym razem dwóch pojedynczych Panów, którzy jak rozumiem zajmują się ratowaniem uszkodzonych w boju żołnierzy. Mam nadzieję, że czegoś nie zmyśliłem, bo się nie znam. Pan z lewej to Blood Angels Sanguinary Priest, a ten z prawej zwie się Brother Corbulo. Wychodzi na to, że to duchowni, a jeden nawet znany z imienia.
W każdym razie jak zwykle idzie tylko o malowanie. Pomalowałem ich w 90% według schematu ze strony GW, są tylko drobne różnice. Klasyczna czerwień dla armii BA i do tego wybijające się wśród innych białe dodatki. Dzięki temu widać, że zajmują się ważnym w wojsku fachem medyków.
Nie mam tu się co więcej rozpisywać. Powtórzę się pisząc o skrzydłach skrzydłach podstawkach charakterystycznych dla armii, którą tworzę.
Pozostała ostatnia odsłona i to już wkrótce, mam nadzieję. Do następnego razu.



5 komentarzy:
Podobają mi się skrzydełka, a kolesie raczej wycinają gruczoły martwych marines niż leczą:)
Aha, no ale używają tych organów żeby wyleczyć takich co ich potrzebują, czyli pośrednio leczą ;)
Dzięki za komentarz
Dość oldschoolowi. Ja się na też nie znam, ale tam wszyscy są 'brothers', więc spostrzeżenie, że to duchowni niekoniecznie trafne. Kończ ten romans z 40stką bo chciałbym zobaczyć, jak malujesz coś do Fantasy (poza Tytanami). Może doczekam się pomalowania np. tej fantastycznej kolekcji bohaterów do Imperium.
Skrzydła są po prostu świetne! Buźka i klejnoty też bardzo ładnie wyszły. Bardzo zacne figurki!
Ano masz rację Szep, czas poromansować ze starą poczciwą WFB ;D Jest już coś na warsztacie, wkrótce będzie na zgiełku.
Dzięki za komentarze.
Prześlij komentarz