wtorek, 4 grudnia 2012

Hebrajczycy w natarciu

Dzisiaj mały update dotyczący stanu armii wczesnych Hebrajczyków. Mimo, że podstawki nie są dokończone postanowiłem wrzucić to co jest - za tydzień, przy sprzyjających wiatrach powinna ukazać się cała armia, więc warto wykorzystać ostatnią szansę aby 'nabić' sobie licznik postów na blogu ;)

Poniższe trzy elementy to generał - hebrajski król (Saul?) w otoczeniu świty (Men of Valour), oraz dwa warbandy (jeszcze więcej Men of Valour?). Malowanie jest bardziej kolorowe i bazowane jest na obrazach, jakie znaleźć można w sieci dotyczące króla starożytnych hebrajczyków i jego ludzi. Zdjęcia ta wydają się bardziej odpowiednie dla późniejszego okresu (szczególnie krój stroju i korona o tym świadczą), ale założyłem, że się sprawdzą i tutaj. Dodatkowo obejrzałem trochę zdjęć dotyczących królów babilońskich, gdyż figurka dowódcy jest ewidentnie wzięta z jakiegoś zestawu babilońskiego... No cóż.Warto może jeszcze napisać kim byli ci 'Men of Valour' - otóż znalazłem takie sformułowanie przy opisie armii wczesnych Hebrajczyków na Fanaticusie, a następnie przeszukując sieć dowiedziałem się, że byli to ludzie najbardziej zaufani w świcie króla Dawida. Dodatkowo 'Men of Valour' występują podczas opisów kilku bitew w biblii, gdzie często pełnili rolę oddziałów do zadań specjalnych. Wywnioskowałem, że byli to po prostu prawdziwi wojownicy pośród tłumu zwykłych ludzi (którzy w tej armii zostali przypisani do typu elementu Auxila, choć może Horda byłaby lepsza, bardziej historyczna?). Przyznam się też z ręką na sercu, że miałem ambitny plan zerknąć do jednego z obszerniejszych źródeł historycznych jakim w tym przypadku jest Biblia (pewni niektórzy się będą zżymali na nazwę 'źródło historyczne', zarówno z jednej jak i drugiej strony barykady), ale niestety nie zdążyłem. Stąd też nie mam pojęcia jakim określeniem 'Men of Valour' są nazwani w polskim tłumaczeniu. Postaram się poprawić do następnego razu :)

Teraz już tylko zdjęcia (jakość gorsza bo zabrakło czasu i statywu):



6 komentarzy:

Kadrinazi pisze...

Wydaje mi się że owi 'Men of Valour' to w przypadku polskich tłumaczeń Starego Testamentu po prostu 'wojownicy' , ewentualnie 'najdzielniejsi wojownicy' czyli tak jak zasugerowałeś), a 'pospolite ruszenie' tworzące resztę armii to 'cały Izrael'. Zależnie od tłumaczenia znajdujemy:
- Wszyscy ci wojownicy, stający do szeregu w doskonałym duchu [Biblia Tysiąclecia]
- Wszyscy ci wojownicy, stający w szyku bojowym z sercem nieustraszonym [Biblia Warszawska]
- Ci wszyscy mężowie waleczni sprawni ku bitwie [Biblia Gdańska]

Telamon pisze...

Biblia jest źródłem historycznym, nie ma raczej co do tego wątpliwości.Sęk w tym iż poszczególne Księgi jako takie źródło mają różną jakość, wartość, w końcu nie spisał ich jeden autor, dochodzą rzeczy które na pierwszy rzut oka trudno oddzielić od prawdy etc.

robson pisze...

No to Warbandy spisują się idealnie, ducha ci u nich zawsze dostatkiem :)

Ze wszystkich źródeł jakie znalazłem w necie, bardzo mi sie podobało opracowanie ekwipunku bojowego hebrajczyków na podstawie Biblii - naprawdę ciekawa lektura (link zgubiłem narazie, ale na podsumowanie armii postaram sie go odnaleźć)

Telamon pisze...

http://www.gci.org/bible/hist/weapons

Posłałem ci to kilka dni temu.

robson pisze...

O, samo się znalazło ;) ;) ;)

szeperd pisze...

Zacne! Poza tym klasyka - czyli nie dość, że świetne warsztatowo, to jeszcze w tle research jest.

No i złamałeś tematykę OiM, która trzyma zgiełk w twardym uścisku od jakiegoś czasu.

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS