Wygląda na to, że kometa, która miała zaprowadzić nas do Mordheim po sławę i łupy, odleciała, zanim zostaliśmy jej wybrańcami. No cóż, poczekajmy, może znowu się pojawi i trwajmy w nadziei, że nie za kolejne sześćdziesiąt cztery lata.
Dzisiaj krótka prezentacja Łowcy Wiedźm, który właśnie zszedł był z warsztatu. Pokazywałem go na surowo już jakiś czas temu. Kiedy pojawił się w sprzedaży (hmm, nawet już nie pamiętam kiedy), od razu chciałem go mieć a teraz wreszcie doczekał się kolorków. Te dobrałem jak najbardziej oszczędnie, gdyż chciałem figurę utrzymać w dość posępnym klimacie ponurego, deszczowego Starego Świata. Muszę napisać, że zrozumiałem już, czemu Gobos maluje krawędzie podstawek na czarno. Zrozumiałem, choć nie potrafię tego racjonalnie wytłumaczyć.
Wrzucam też fotkę trójki, która miała w zamyśle stanowić trzon mojej bandy do Mordheim. Kto wie, może jeszcze pojawi się ochota na dodatkowe postaci i paczka stanie się realna.


2 komentarzy:
hehe, czarne brzegi są ładne ;)
Świetny jest, mroczny klimacik. W paczce jeszcze fajniej się prezentuje. No dozbieraj jeszcze kilku chłopaków bo będą rewelacyjnie wyglądać w drużynie, a może wtedy kometa spadnie.. ;)
Kolejny piękny model i banda zapowiada się zacnie. Wstyd ale trzeba będzie i tą kwestie nadrobić niebawem, co z ta kometą;P
Prześlij komentarz