Coś psi dziś mam humor, czarnowidztwo uprawiam i żółć łykam. Może to dlatego, że wakacje się kończą i że jutro nas Niemcy najadą. Miałem kończyć sotnię podjazdową, ale tylko się wnerwiam, że nie tknąłem jej od tygodnia. Wszystko, co z siebie dzisiaj wykrzesałem, to próby z aparatem. No i jeszcze bardziej się wnerwiam, bo życzyłbym sobie lepszych wyników.
Dobra, dość biadolenia. Za godzinę wygram dziesięć baniek w totka a czas oczekiwania na ten moment skrócę sobie dobrze schłodzoną perłą chmielową pils. Ach, byłbym zapomniał – zatrudnię zelotę. A najlepiej czterech. Bo co mi po jednym, i to w dodatku ślepym? Jakieś pomysły?


4 komentarzy:
Aj, aj, aj. Powiem szczerze, że zdjęcia wyszły kiepskawo :/ Musisz z tą bielą ostro popracować, jak przyjadę to musimy to dopracować ;)
Za to ekipa zapowiada się świetnie, a na zelotów nadal polecam omawiany przez nas ostatnio zestawik :) W całości będą się prezentować genialnie
No ale to pierwsze zdjęcie chyba niezgorsze?
P.S.
Nie wygrałem 10 baniek, za to perły był trzy i boli mnie teraz głowa.
Hehehe, a no niezgorsza sztuczka z tym pierwzym :D Kolejne jednak coraz słabiej. To tylko kwestia tej bieli, która jest niebieska :) Do naprawienia
Na pierwszym tło jest prześwietlone i dlatego tak nie widać, że jest równie niebieskie jak reszta. ;)
Tez ostatnio zostałem fanem Perły Chmielowej! :D
Prześlij komentarz