Skończyłem dziś pracę nad dziesiątką Kompanii Śmierci do Blood Angels. Trochę się to wszystko przeciągnęło ze względu na sporo spraw na głowie, ale podsumowując czas pracy było to koło 4-5 dni. Ponieważ jest to kolejne podobne zlecenie, o którym już kiedyś pisałem dziś zamieszczam tylko posta informacyjnego o zakończeniu prac i potwierdzającym to zdjęciem, żeby nie było :)
Obecne zlecenie różni się ilością modeli i brakiem standardowych dla armii którą robię skrzydeł. No są jeszcze drobne różnice w kolorystyce. Mam nadzieję na jakieś większe wyzwania do tej armii. Dostałem cynk, że jest szansa na jakiś czołg lub pojazd latający. Nie będę zapeszać i nic więcej nie mówię, bo to jeszcze nic pewnego, ale po tylu preawie takich samych spejs marinsach już mi się to mocno znudziło. No, ale cóż, praca jest praca.
17th-century Polish Light Cavalry #1 (Hetman Miniatures)
1 tydzień temu



1 komentarzy:
Koleś trzeci z prawej wygląda na pierwszy rzut oka, jakby stał na kurzej stopie, he, he. A kompania zgrabna, nudzenie się nad nią wcale jej nie zaszkodziło.
Tylko co z tą interpunkcją?
Prześlij komentarz