poniedziałek, 18 listopada 2013

Charioting nr 1

Pierwsze postępy w postaci prawie gotowego rydwanu bez załogi i koni. Wrzucam, żeby się Was poradzić jak z nim dalej postąpić. Jak widzicie, moim pomysłem na rydwan jest zrobienie go jako postarzony, zardzewiały, mocno poużywany, po prostu weteran walk. Stwierdziłem, że piękne błyszczace rydwany w zasadzie nie pasują na pole bitwy. Ich się używa, a nie czyści i woskuje polerując na błysk. To ma być maszyna do zabijania. W każdym razie, moja wątpliwość dotyczy właśnie postarzenia. Dokładniej postarzenia "kadłubu". Myślałem, żeby zrobić odrywający się, łuszczący lakier jak w ostanio malowanym Rhino'sie. Nie wiem tylko czy to będzie pasowało. Czy w ten sposób odchodząca farba pasuje do rydwanu? Jak się "tam" malowało pojazdy bojowe? Czy były jakieś warstwy? Co powinno byc widoczne pod spodem? Nie chcę przekombinować i żebym był w stanie zrobić te zadrapania w miarę realistyczne. Co myślicie? Może macie jakieś przykłady?



13 komentarzy:

szeperd pisze...

Jak dla mnie, nic więcej bym nie robił.Efekt postarzenia masz już na metalowych elementach (rdza). Byłbym zatem ostrożny, żeby nie przesadzić. Btw - rydwan ekstra!

robson pisze...

Nie wiem czy ktoś się przejmował malowaniem tego czegoś. Ja bym stawiał, że co najwyżej jakąś skórą drugiej kategorii było obciągnięte w ostateczności. ALe ekspertem nie jestem ;)

Bardzo fajnie wyszło. Wygląda naprawdę świetnie z dwoma kółkami!.

Gobos pisze...

No to chyba zostawie faktycznie jak jest :)
Ano i rzeczywiście zapomniałem wspomnieć o zmianie z jednoślada i pytaniu czy dwuślad spoko :)
Dzięki

Inkub pisze...

Szczerze powiedziawszy zdecydowanie bardziej podoba mi sie wersja jednokolowa:)
Natomiast co do malowania - pamietaj, ze to nadal sa estetyczne elfy. W ksiazkach o Malusie jest pelno wzmianek o kaftanach ze slicznie wyprawionej ludzkiej czy krasnoludziej skory, pieknie zdobionych meblach, czy podobnych sprawach. Mysle ze o rydwany tez raczej dbaja.

Skavenblight pisze...

Jest ok :) Nic bym nie zmieniała, jest już wystarczająco styrany ;)

robson pisze...

Jednokołowy rydwan nie ma fizycznego prawa bytu, szczególnie z takim wąskim kółkiem :P I nie wyjeżdzajcie ze to świat fantasy i wogole. Fizyka jest fizyką :P To tak IMHO ;)

robson pisze...

No chyba że dyszel byłby inaczej zaprojektowany (podwójny, po dwóch stronach rumaków, dzieki czemu stabilizowałby ruch, ale wtedy rydwan nie miałby prawa skręcać :P) - wtedy byc może by się dało zrobić. W każdym razie jestem całym sercem za wersja Gobosa ;)

Gobos pisze...

hehe, widze że ilość kół wzbudza kontrowersje :) Zgadzam się z Robsonem w kwestii fizyki. Rzeczywiście mocno raził mnie brak logiki w konstrukcji i dlatego postanowiłem dodać coś od siebie. Natomiast kwestia podobania się to już inna sprawa. Na pewno jednokołowiec jest oryginalny, pewnie dlatego że nigdy nie spotykany :D
Widzę, że nie znałem za bardzo elfich zwyczajów i popełniłem malarskie fo pa, ale trudno, przynajmniej oryginalnie ;)
Dzięki za komentarze

MiSiO pisze...

Dla mnie bomba. Zrobiłbym tylko lekki wash z raw umber z czarnym w zagłębieniach ale tak to cudni kolory. 2 koła i jest normalnie. To jedno to przerost formy.

brodaty_brutal pisze...

Bardzo fajny! Też bym już nie kombinował - dobry jest!
I wolę dwukołowiec. :) Nie tylko pomysł GW ma mało sensu, ale i proporcje Twojej wersji mi się bardziej podobają!

Gobos pisze...

Ano właśnie mi też się bardziej podobają takie proporcje. Szeroki, masywny rydwan. To w końcu maszyna, która ma się rozpędzić i rozjeżdżać, więc im większa powierzchnia i masa tym lepiej. Chociaż to elfy więc może stajl jest ważniejszy ;D

szeperd pisze...

No, to skończże już gadać i wrzuć zdjęcia całości!

Gobos pisze...

już już, podstawkę kończę :)

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS