piątek, 29 listopada 2013

Kolejna bretońska czwórka

Może niektórzy pamiętają jeszcze serię rycerzy malowanych przeze mnie jakiś czas temu. A kto nie pamięta TUTAJ może sobie odświeżyć. W każdym razie dostałem zlecenie na kolejną czwórkę. Dzisiaj z garażu wyjechali czterej funkiel nówka rycerze - Knights of the Realm. Od lewej: Knight of the Fleur-de-Lys, Knight of the Axe, oraz jak dobrze rozpoznaje Knight of the Boar i Knight of the Lion. Poprzednio każdy się po Polsku zwał, ale każdy wie, że po angielsku brzmi wszystko lepiej. Zastanawiałem się tylko czy ostatni czerwony rycerz ma w grafice lwa czy to jakiś mityczny mieszaniec? Natomiast pierwszy mógłby się jeszcze zwać Knight of the Lily. Powiem Wam, że lubię ich malować. Nawet po raz kolejny było to całkiem przyjemne. To zlecenie przypomniało mi, że w szafie czeka pewien jeden bretończyk, który domaga się potraktowania kolorem. Do szafy marsz!



4 komentarzy:

szeperd pisze...

Trochę nie jestem w temacie, ale koniki to nowsza wersja, niż ta, co mnie przez lata biła, prawda? Cała czwórka zgrabna i oldschoolowa. Ciekawe, co to za tajemnicza figura w szafie...

Seba pisze...

Nie nadążam już:) Normalnie fabryka malowania i raz za razem piękne modele serwujesz:)

Skavenblight pisze...

Wow. Jak nie lubię Bretonii, tak te modele są imponujące.

Gobos pisze...

Hm, konie chyba nadal te same co za czasów Prezesa ;)
Dzięki za miłe komentarze

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS