piątek, 17 stycznia 2020

Ay ay ay ay!

Ay ay ay ay! Przyszło! Po wielu miesiącach oczekiwań Anno Domini 1666, nowa gra planszowa / skirmish od Wargemera osadzona w (alternatywnym) XVII stuleciu wylądowała u mnie na biurku!

Ay ay ay ay! It's here! After months of waiting, Anno Domini 1666 - a new skirmish / boardgame from Wargamer set in (alternate) XVII century, is already on my desk!


Oczywiście należy przypomnieć, że gra została ufundowana w akcji crowdfundingowej (na dwóch platformach równocześnie - kickstarter i polski wspierm.to). O grze nie będę się jeszcze wypowiadał, bo przyznam, że nie czytałem zasad. Komponenty "tekturowe" - plansze, żetony, karty, itp. obejrzałem i są wydane na światowym poziomie, uwagę przykuwa świetne i stylowe pudełko - ozdoba półki w porównaniu z niektórymi innymi grami. Bardzo zadowolony jestem z Artbooka z przepięknymi ilustracjami i ciekawostkami ze świata gry jak i historii. Księga to na pewno będzie inspiracją do malowania kolejnych miniatur. No i na koniec, to co wszyscy najbardziej lubią - figurki. Dostępne były dwa zestawy - dla kolekcjonerów - w metalu, i dla graczy - w plastiku. Ja wziąłem te drugie.
  
The game is a result of a crowdfunding campaign (on two sites at the same time: kickstarter and Polish wspieram.to). I am not gonna write much about the game itself now, as I have not yet read the rules nor played it. All the basic "cardboard" components of the game - boards, tokens, cards - are of the top quality, as well as the box with its stylish design. I am very happy with the Artbook that contains a lot of inspirational artworks from the game, also some "facts" from the game world. Finally, I would like to talk more about the miniatures. There were two choices: a metal miniatures for painters, and plastic miniatures for players.


Wersje metalowe miniatur można zobaczyć pomalowane na świetnym blogu http://www.dwarfcrypt.pl/, ja natomiast napiszę, dlaczego jestem zadowolony z plastiku. Gdy pierwsze paczki zaczęły spływać do wspierających, pojawiły się głosy jakoby niektóre z figurek były bardzo słabej jakości - szczególnie jesli chodzi o głebokość i wyrazistość rzeźby. Ja postanowiłem poczekac na paczkę i rzeczone figurki ocenić na własne oczy. I tak jak myślałem, jak sie okazało, że nie taki diabeł straszny, jak go malują. Figurki są świetne, nawet w wersji plastikowej (mam parę metali, mogę porównywać) - oczywiście zdarzają sie wzory lepsze i nieco gorsze, np. ze względu na projekt postaci, ubiór, czy pozę. Ich wspólna wykładnią jest jednak "realność" - rzeźby i proporcji, co może przekładac się na ich odbiór, szczególnie w kontekście porównania do innych producentów. W niniejszym wpisie prezentuje dwa skrajne według mnie przykłady. Dowódca krzyżowców i "El mariachi". Temu pierwszemu "dostało" się na forach za śmieszną pozę i bulwiastą głowę. Po pomalowaniu jednak, szczególnie biorąc poprawkę na ekwipunek, większość mankamentów znika. Sam zakonnik cierpi niestety na wierne odwzorowanie mody i ekwipunku - śmieszna czapka i ukryty pod nią hełm (sic!) oraz wysoki kołnierz sprawiają, że niektóre detale wydają się stapiać, jeśli źle je pomalować - sam zrobiłem ten błąd poczatkowo malując ukryty hełm na czarno, co zlało się z włosami i kapeluszem, tworząc nienaturalne wrażenie "bulwiastości". Sam El Mariachi natomiast to malował sie w zasadzie sam, a jego poza sama zachęca do tworzenia mini dioramek sytuacyjnych ;)

You can check metal miniatures (beautifully painted) on the blog http://www.dwarfcrypt.pl/. Here I would like to write why I am happy with the plastics. When first packages arrived, some people were arguing on various forums about some bad quality pieces. I decided to wait for my package, then see and paint them myself. The claims were, to my opinion, mostly exaggerated. There are some better and some less nice miniatures, of course, but I am very happy with the overall quality. The miniatures are sometimes "too realistic", so they might seem to shallow in detail, especially, in comparison to ranges of other manufacturers (especially pure fantasy ranges). In this post I present two vastly different examples: commander of the Broken Cross faction and "El Mariachi". The first one was criticized for odd proportions, but the miniature gets a lot better after careful painting. In fact, the problem here is "too much realism": the guy has hidden helmet under the funny hat of the times and historical clothes. Combine it with very static pose and the miniature might seem weird. On the contrary, El Mariachi with the dynamical pose "almost paints itself" and call for organising mini-dioramas. 




Jest jeszcze jeden plus figurek plastikowych: są w zasadzie niezniszczalne. Patrząc na niektóre kruche elementy (np. szable) mam wrazenie, że granie metalowymi może szybko doprowadzić do ich uszkodzenia.

There is another big advantage of plastic miniatures: they are in principle indestructible. When I look at some more fragile elements, like weapons, I think the metals might be susceptible to an easy damage.



No a na koniec - kolejna akcja KS i kolejne (ponad) sto figurek do pomalowania. Podumować tę sytuację mogę obrazkiem i podkładem muzycznym:

Finally, I would like to comment both musically and graphically on me being an addicted to KS campaigns:

https://www.youtube.com/watch?v=U3E5_qbdSRI
[EDIT] ugh, cały żart spalił na panewce, nie ten adres, poprawny poniżej / ugh, I messed links, all the joke lost, right link below ;):

https://www.youtube.com/watch?v=DEsqGOHo0nI


9 komentarzy:

szeperd pisze...

O kur@#aa, Banderas jak żywy! Wyciągnąłeś z tych figurek wszystkie zalety, brawo! Kapelusz faktycznie mocno dyskusyjny, ale to bodaj jedyna taka miniatura z całej akcji, więc pełny sukces.

robson pisze...

Dzięki :) Choć powiem tak: ..uja wyciągnałem, a nie wszystko :P wszystko co najlepsze to wyciąga Michał z DwarfCrypt i polacam śledzic teraz jego prace, bombowe i inspirujące! :)

Michal DwarfCrypt pisze...

Dziękuję za miłe słowa, choć jak patrzę na te modele plastikowe to nie odróżniłbym! Prezentują się wyśmienicie! Oczywiście, że były obawy co to z nimi będzie, ale z tego co śledzę FB to nie jest źle z ilością reklamacji.

Banderas faktycznie miodzio! Mój już tez czeka w kolejce, choć wpierw El Kapitan i Maczeta ;)

Pepe pisze...

Do mnie również wczoraj dotarła paczka ale nie miałem jeszcze czasu na zapoznaniem się z zawartością. Niestety metal był poza moim zasięgiem finansowym wtedy i również wziąłem plastik. Mam nadzieję, że nie będę żałował. Ok dosyć o mnie. Fajnie pomalowałeś figurki!!! Mam nadzieję, że i mnie się to kiedyś uda :)

robson pisze...

Dzięki Panowie, niedługo bedę na porównanie malował dragona w wersji metal i plastik (ta sama poza), zobaczymy jak wyjdzie porównanie ;)

MiSiO pisze...

Ja plastik wziąłem, bo do grania zdecydowanie lepszy niż metal.

Zagrałem nawet partyjkę z żona i gra wygląda naprawdę dobrze. Elementy gry klasa. Karty piękne, znaczniki wszelkiej maści jak trzeba.

brodaty_brutal pisze...

Marudzenie! Dobre figury i pięknie wymalowane. :)
Prime... Tiaaaa.... ;)

szeperd pisze...

@Brobru: pite było wczoraj?

brodaty_brutal pisze...

Aj aj aj aj AJ! 🤣

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS