Dzisiaj mały progres z napoleońskiego ogródka, czyli dwie podstawki grenadierów gwardii. Konkretnie zaś mowa o Trzecim Pułku Grenadierów Pieszych Gwardii Cesarskiej, zwanych też grenadierami holenderskimi, bowiem żołnierze tej formacji rekrutowali się z Niderlandów. Stosowną wzmiankę na ich temat znalazłem tutaj. Figurki to Zvezda w skali 1/72, znana mi zresztą już z poprzednio malowanej formacji grenadierów gwardii.
Muszę przyznać, że malowanie tych figurek okazało się dla mnie potrójnym wyzwaniem. Po pierwsze, przy napoleonce trzeba się postarać, żeby nie dać ciała z historycznymi kolorami. Po drugie kolory właśnie, przede wszystkim zaś biały, który dał mi się we znaki: przez szereg ostatnich lat jestem wyrobnikiem spod znaku "kolor bazowy - brązowy wash - kolor bazowy" a przy białych kolorach to tak prosto nie działa. Po trzecie, rzeźba, która na pierwszy rzut oka wygląda na bogatą, w praktyce zaś okazała się dla mnie wymagająca i często miałem wrażenie, że pewne elementy muszę, jakby to powiedzieć, sam narysować. Pomijając cały ten samokrytycyzm stwierdzam, że z efektu ostatecznego jestem całkiem zadowolony, więc... niech żyje Cesarz... i biała farba!
3e Régiment de Grenadiers-à-Pied de la Garde Impériale, also known as Dutch Grenadiers, were finished during the weekend. These are plastic miniatures from Zvezda and again happened to be for me sort of a challange to paint, perhaps due to the sculpt details and mostly white uniforms. For so many years now I have been "base color - brown wash - basecolor" man and it is not so easy for me to create neat effect with white paint. But all in all I like the final effect so... long live the Emperor... and white paint too!




4 komentarzy:
Poradziłeś sobie fantastycznie z tymi maleństwami!
Dzięki za dobre słowo. Będę jeszcze malować kilka podstawek Gwardii, choć w nieco innej kolorystyce i wzorach, więc white challange trwa ;)
Tej jeden gość ma flagę... na karabinie zatkniętą? :-D
Zgadza się! Nie chciałbym dostać z takiej flagi :)
Prześlij komentarz