Minęło parę miesięcy od prezentacji 24 punktowej Armii Sprzymierzonej do projektu HOTT+LOTR. W tym czasie Szeperd zdążył zmalować połowę dodatkowego kontyngentu, a ja ciągle w zadyszce...
Several months has passed since 24 AP army of light have been presented. Meanwhile, Szeperd managed to make half of the extra contingent...
Dzisiaj prezentuje jeden element, wart three punkty. Wspominałem poprzednio, że mam pomalowany jeden ekstra element typu raiders, co w sumie daje 5 punktów i niemal zrównałem się z osiągnięciem Szeperda. Jednak mnie pozostały do pomalowania jeszcze trzy elementy, natomiast z tego co wiem, to Szeperdowi zostało już naprawdę niewiele ;)
I present one element worth of three army points. Together, with an extra raiders element presented earlier, I almost matched Szeperd's six points. However, I still have three more elements to paint, whereas Szeperd is a lot closer in this regard, to my knowledge.
Co do modelu, to zdecydowałem się umieścić go na umocnieniach. Pewnie niektórzy powiedzą, że wygląda to trochę słabo, że mury ledwo wystają z ziemi. Cóż, nie chciałem robić elementu wysokiego na kilka pięter, jednak dać jakieś poczucie, że należy on do armii broniącej się w oblężeniu. Teoretycznie mogłem dać mur równo z podstawką, ale wyglądałoby to według mnie strasznie słabo. Ja myślę o tym w ten sposób, że jest to umocnienie polowe na jakimś wzniesieniu (te kwiatki z przodu to koniec wzniesienia, które potem opada stromo w dół.
I have decided to put the model on a diorama-like base. Some might argue, that it is unrealistic to have such low walls, but I decided, that the wall at the edge of the base would not look good with other elements. I treat this as a kind of field barricades build on the top of some hill, which slops down considerably in front of the base.
Nie wiem jak to zrobiłem, ale na każdej z podstawek wyszły mi całkiem inne kolory płytek... :P
I do not know how I did it, but each base has a distinct colour of the floor tiles... :P
Poprzedni post w tej serii | Previous post in this series: link.







6 komentarzy:
Płytki były z różnej partii w Castoramie...
Piękna rzecz, nie ma co. I nic tak nie cieszy, jak udana motywacja, he he. Choć z Gobosem mi już tak dobrze nie poszło.
Ale to teraz ja muszę zewrzeć morgulskie dupsko, bo mnie jeszcze przegonisz!
Genialny element! Podoba mi się jak mało miejsca zajmuje sama balista. Nie dominuje elementu.
Nom, o dziwo bardzo zgrabne mają te "balistowe" artylerie w LotR'ze od GW. Orki też taką fajną mają. I nawet nie kosztuje majątku :)
Nie trzeba zastawiać Mumaka w lombardzie, żeby kupić taką?
Bardzo fajny koncept łączący elementy. :)
Kojarzą mi się te płytki z taką planszówką, w której się elementy labiryntu przesuwało przez wkładanie płytek z wybranej strony. :D
A to metal jeszcze czy żywica ta balista?
Srajkast, załoganci też :-P ale fatalnie nie było, za to ilość wlewów na wypraskach... Widać, że dodawali, żeby tylko zadziałało ;-)
Prześlij komentarz