czwartek, 16 kwietnia 2020

Johnny's Classics #1: Chaos Lord


Dzisiejszy wpis jest szczególny, bowiem stanowi otwarcie swoistego "kącika retro". Będę w nim prezentował modele, które są (lub kiedyś były, a teraz wracają) ze mną od zawsze, takie które czekają cierpliwie od X lat na pomalowanie, wreszcie takie, które z różnych powodów uważam za absolutne klasyki. Co zrozumiałe, będą to głównie figurki należące do armii Chaosu w WFB, choć nie wykluczam w przyszłości wyjątków od tej zasady.


Na pierwszy ogień poszedł stary 5 edycyjny lord. Była to jedna z pierwszych figurek, jakie kupiłem do tej armii jeszcze w końcówce lat 90-tych. Model doczekał się dwóch malowań, z których ostatnie miało miejsce pewnie z 15 lat temu (a może i więcej). Potem nieroztropnie się go pozbyłem, a całkiem niedawno - w lutym, udało mi się dostać go na alledrogo. Obiecałem sobie wówczas, że powróci w wielkim stylu, i słowa dotrzymałem.





To, co tu widzicie nie jest wersją katalogową - zmieniłem prawe ramię i głowę (która pochodzi od Archaona również z 5 ed.).

Muszę powiedzieć, że jeśli chciałem stylem malarskim przywołać tu klimat tej edycji, to - do licha - udało mi się to! W kolejce czekają już następne klasyki. Choć na kwarantannie - wbrew pozorom - nie mam aż tak wiele czasu, zdaje mi się, że jeszcze pokażę na co mnie stać.

8 komentarzy:

szeperd pisze...

Chaos powraca! I to kur... w wielkim stylu!

Świetny pomysł z tymi klasykami. Nie uwierzysz, ale chodzi mi coś podobnego po głowie od jakiegoś czasu, przy czym myślałem o przeróżnych rasach. Ale co tam, skupmy się na Twoim wpisie!

robson pisze...

Ulalala :) Pięknie!

quidamcorvus pisze...

Świetny pomysł na cykl z klasycznymi modelami, czekam zatem na kolejne oldschoolowe figurki. :)

Pepe pisze...

Łezka w oku się kręci jak człowiek sobie przypomni stare edycję WFB. Chociaż nigdy nie lubiłem chaosu bo dostawałem oklep od niego. Model zacny!

szeperd pisze...

Johnny, też Ci zdjęcia wcięło...

Johnny pisze...

O kurde..."Też"? Komu jeszcze się to przydarzyło?

szeperd pisze...

Misiowi, ale wygląda, że już ogarnął.

brodaty_brutal pisze...

Bardzo fajnie zobaczyć znów starego znajomego. :D
Super wyszedł. Niby po staremu, ale nic nie stracił na świeżości! :)

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS