Temat na dzisiaj to Victoria z serii Hot&Dangerous Wargamera - z drugiej edycji, dokładnie rzecz ujmując. Złożyłem ją jakiś czas temu i wówczas dostała też pierwsze kolory. Ale dopiero teraz udało mi się przysiąść (pewnie to "zasługa" deszczowej niedzieli) i dokończyć tę figurkę. Epoka jest mi całkiem znana - publikowałem tu przecież kilkadziesiąt postów z napoleonką. I to pewnie z sentymentu wybrałem podczas kampanii na KS również ten model. Oprócz sentymentu, bardzo mi się spodobał ten wzór. No i fakt, że jest to figurka konna też miał pewne znaczenie.
Model jest całkiem spory i nieźle sobie waży (wiadomo, metal). W związku z tym był pewnym wyzwaniem warsztatowym. Dla przykładu, rękę z szablą dokleiłem dopiero po pomalowaniu całości; przede wszystkim po to, żeby jej po prostu nie złamać. Rzeźba jest zacna i dobrze się ją maluje. Jedyne, czego żałuję, to że nie zdecydowałem się na żółty kontrast, tylko malowałem tradycyjnie ten trudny kolor. Tak czy inaczej, Victoria, Francuski Husar, dołącza do pomalowanych już wcześniej, powabnych wojowniczek.
I jeszcze kilka zbliżeń dla Jaśnie Pana....







9 komentarzy:
Nie no wyszła super. Szacunek za brak kontrastów w żółtym :))
Miło słyszeć. Na pewno wyszła lepiej, niż pogoda za oknem.
Pięknie, to rozumiem tak w przerwie od Rzymian, bo chcesz uśpić konkurencję ;)
Przejrzałeś mnie!
Ekstra wyszła. Tylko tym razem ja się czepię, że ze zdjęciami słabo. Ze cztery minimum przy tak dużym modelu, coś z poziomu stojącej Wiktorii by się przydało :)
U mnie kontrasty w szale, ale zawsze z dodatkowym rozjaśnieniem ;)
PS. Rant podstawki to całkiem całkiem ci wyszedł ten czarny ;D
No nie wiem, nie wiem. Takie mogą być? Odpowiadają Jaśnie Panu?!
Jaśnie Pan w miarę usatysfakcjonowany.
Ładnie się to prezentuje na zaokrąglonej podstawce, tak dumnie 🙂
Dzięki za aktualizację
Dopiero po przeczytaniu tekstu zorientowałeś się że to Ona :P
Za bardzo naubieranna ta panna
Ta seria jest faktycznie bardziej dangerous niż hot. O ile dobrze kojarzę, to Wargamer zapowiedział, że zbalansuje ten faktor przy kolejnej serii wydawniczej.
Prześlij komentarz