poniedziałek, 10 kwietnia 2023

Jazda polska

Z zamiarem pomalowania polskiego kawalerzysty z 1939 nosiłem się już od dłuższego czasu. O ile dobrze pamiętam, do od momentu, kiedy w ramach jakiegoś konkursu malarskiego zobaczyłem cztery pomalowane figurki do Bolt Action od Warlorda. Potem był jeszcze mały epizod z Mazur, o którym piszę w kolejnym akapicie. Ostatecznie końcem tamtego roku kupiłem blister polskich kawalerzystów a dziś chciałbym podzielić się efektem malowania jednego z nich. O polskiej jeździe napisano już setki słów a mnie, bez względu na epokę, nieustająco urzeka. Wrzesień '39 to oczywiście jeden z ostatnich konfliktów, kiedy walczyła na większą skalę, pozostając de facto elitą polskiej armii. Przy okazji  padając niestety również ofiarą bzdurnych mitów, jakim jest wyssana z palca szarża na niemieckie czołgi. 

Wracając do Mazur: poniższe zdjęcie zrobiłem w sierpniu 2019 roku w Twierdzy Boyen w Giżycku. Załapaliśmy się z Brutalem na całkiem sporych rozmiarów inscenizację z Września '39 - nie do końca pamiętam, o jaką konkretnie potyczkę chodziło... Była tam nawet mowa o manewrze zaczepnym na terytorium Prus Wschodnich. Zachował mi się jeden krótki filmik, w którym spiker mówi o Podlaskiej i Suwalskiej Brygadzie Kawalerii. Bro, będziesz pamiętać coś więcej? I nie pytam o Białą Piską...


Kiedyś natknąłem się w sieci na komentarz, że rzeźba koni z Warlorda jest "okrutna" - że przypominają bardziej psy, niż wierzchowce. Według mnie dają radę a cały model malowało się całkiem przyjemnie. Porównując kolor mundurów między oboma zdjęciami doszedłem do wniosku, że być może ściągawka, którą znalazłem w internecie, nie jest do końca poprawna historycznie, ponieważ moje barwy wyglądają na zdecydowanie jaśniejsze.

Na koniec jeszcze zdjęcie w parze z ckmem, który malowałem końcem ubiegłego roku. Ciekawe, czy domaluję kiedykolwiek zawartość całego blistra, nie mówiąc już o tym, czy zagram kiedyś Polakami w z tego okresu w Bolt Action. Raczej wątpliwe, natomiast mam w planach różne pojedyncze modele z okresu II wojny światowej, które ma w swojej ofercie firma Warlord. Ale bez pośpiechu...

11 komentarzy:

Michal DwarfCrypt pisze...

Nie no konik daje radę, a jeszcze pomalowany to już w ogóle piękność!

szeperd pisze...

Dzięki Michał, cieszę się, że się podoba.

robson pisze...

Zdjęcie jest robione na bardzo jasnym tle, aparat prawie na pewno przekłamał nieco kolory na ciemniejsze. Twoje jednak chyba bardziej wpada w zieleń niż w szarozieleń? Może też być wina aparatu robiącego zdjęcia w namiocie bezcieniowym czy z silną lampką.

Ja ciągle mam Twój prezent do obmalowania ;)


brodaty_brutal pisze...

Namiot bezcieniowy .

brodaty_brutal pisze...

Silent Rob dobrze Ci napisał, a ja niewiele pamiętam poza Białą Piską i tankietką. ;D I że panów konnych to w zasadzie na zapleczu podeszliśmy jak się dopiero szykowali do wjazdu.

szeperd pisze...

Tankietka była, a jak! Moja farba to green brown, konni na zapleczu imprezy jakby mniej domieszki brązu mają. Niech żyje namiot bezcieniowy!

MiSiO pisze...

Cieszy, że nieugięcie realizujesz boltowe plany. Koń nie jest najlepszej próby. Konie w 15mm wyglądają często dużo lepiej a wystarczy spojrzeć na konie od Victrix, żeby stwierdzić, że doszło do zbrodni na kopytnym. Malowanie jednak inna liga i całość wygląda bardzo dobrze!

Podziwiam umiejętność sięgania po "przystawki" z różnych systemów, bez zamawiania całych dan! Hobbystyczna degustacja. Cytując klasyka, masz "zaje***cie siłą psychikę".

Pepe pisze...

Dobrze wyszedł! Pasuje do reszty.

szeperd pisze...

Dzięki Koledzy. Ta hobbystyczna degustacja to całkiem przyjemny stan jest. Bez ciśnienia i wizji setek miniatur. Trochę, co prawda, w blistrach sreberek zostaje, ale da się z tym żyć.

Telamon pisze...

Bardzo ładnie wyszedł. Sam szykuję się do pomalowania dwóch sekcji kawalerii. :)

szeperd pisze...

Dzięki. Chętnie zobaczę Twoje wykonanie.

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS