sobota, 23 września 2006

Początki...

No i piękny przykład dałem ze swoim blogiem, który po kilku zaledwie wpisach zniknął niczym sen ten złoty. W międzyczasie nasza strona również zniknęła z sieci za sprawą uroczych adminów od hostingu i nie wracała przez tydzień czasu, zostałem zawalony robotą, i na koniec rozchorowałem się. A nie ma nic gorszego niż przeziębienie w lecie.

Jeszcze dziś rano, kiedy wychodziłem z domu, starałem się za bardzo nie myśleć o tym ile rzeczy powinienem zrobić, co napisać, pomalować. W ciągu dnia jednak wziąłem udział w ślubie mojego przyjaciela, odwiedziłem w dniu otwarcia sklep Wargamera na ulicy Wilczej i nagle uderzyła mnie myśl, że widocznie to dobry dzień na początki.

Po powrocie do domu rozłożyłem swój warsztat modelarski, przeczytałem instrukcje do montowania drzewek, które kupiłem na Wilczej, i zabrałem się do pisania tej notki. Czas na nowe początki! Mam nadzieję, że energii starczy mi na dłużej niż ostatnio. Czekajcie na następne wpisy i raporty z pola bitwy. Do deadline’u malowania armii do kampanii DBA pozostało już tylko 157 dni.

0 komentarzy:

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS