No i piękny przykład dałem ze swoim blogiem, który po kilku zaledwie wpisach zniknął niczym sen ten złoty. W międzyczasie nasza strona również zniknęła z sieci za sprawą uroczych adminów od hostingu i nie wracała przez tydzień czasu, zostałem zawalony robotą, i na koniec rozchorowałem się. A nie ma nic gorszego niż przeziębienie w lecie.
Po powrocie do domu rozłożyłem swój warsztat modelarski, przeczytałem instrukcje do montowania drzewek, które kupiłem na Wilczej, i zabrałem się do pisania tej notki. Czas na nowe początki! Mam nadzieję, że energii starczy mi na dłużej niż ostatnio. Czekajcie na następne wpisy i raporty z pola bitwy. Do deadline’u malowania armii do kampanii DBA pozostało już tylko 157 dni.



0 komentarzy:
Prześlij komentarz