No i tak nastał ostatni weekend przed rozpoczęciem kampanii DBA: Opus Europa. Razem z tym weekendem nadszedł też czas na sfinalizowanie wszystkich planów i projektów z nią związanych - tak zwane „dopięcie na ostatni guzik”. A koniec weekendu oznacza czas na podsumowanie dokonań z całego, prawie półrocznego okresu przygotowań. Plany były szczytne, a jak wyszło w ostateczności – o tym przeczytacie dalej. Powiem jednak, że nie jest źle, można by powiedzieć nawet że bardzo dobrze... choć oczywiście mogłoby być jak zawsze lepiej.
Może zacznę od listy zadań, które zaplanowałem wykonać:
- Obowiązkowe:
1. Skompletowanie armii Bułgarów wraz z obozem.
2. Wykonanie blatu i makiet w liczbie wystarczającej do gry
3. Wykonanie odpowiednich przyborów do gry – miarek, znaczników itp.
4. Wykonanie najemników do kampanii.
- Nadobowiązkowe:
1. Przygotowanie militarnej historii Bułgarów i umieszczenie opisu armii na Zgiełku.
2. Przygotowanie historycznych przeciwników dla Bułgarów, wraz z obozem
3. Przygotowanie drugiego blatu i zbioru makiet.
4. Wykonanie pudełka na armie.
- Inne
1. Figurki do konkursu na malowanie.
A jak sprawa wygląda obecnie? Otóż pierwszy punkt obowiązkowego planu wykonałem wzorowo, ustępując pola jedynie naszemu niezmordowanemu koledze MiSiOwi. Armia była gotowa jeszcze z początkiem roku i nawet wzięła udział w testowych manewrach. Na obóz Bułgarowie musieli czekać aż do końca lutego... ale się doczekali :-).
Wykonanie blatu zostało sfinalizowane w 99%. Ten jeden procencik to niepomalowany brzeg fragmentu stołu z rzeką, mam nadzieję na szybko wykonać ta czynność w przyszły piątek i pochwalić się już w pełni gotowym blatem. Z makietami troszkę gorzej – mam gotową rzekę, dwa łagodne wzgórza i jeden trudny teren. Drugi trudny teren potrzebny do pełnego obłożenia stołu jest ukończony w 50%... tu także pokładam nadzieję w przyszłym piątku.
Wykonanie przyborów: tutaj kolejne lekkie rozczarowanie: nie udało mi się wykonać znacznika ZOC (może w piątek?). Za to mam miarki, ograniczniki strefy wystawienia (widać na zdjęciu), oraz przygotowane wyciągi tabelek z UG2DBA. Chyba wystarczy?
Wykonanie najemników do kampanii.... Widać ich niestety na zdjęciu – w pozycji jeszcze nieprzygotowanej. Mam jednak usprawiedliwienie – moja armia bizancjum z której mieli pochodzić stała się armią rezerwową – przez to zostałem dociążony nieco koniecznością wykonania dodatkowych elementów. Pozostaje wiara w piątek... po raz kolejny.
Nie jest tak źle, prawda? Podobnie wygląda sprawa z częścią nadobowiązkową, przynajmniej w kwestii przeciwników. Przygotowanie armii Bizancjum jest moim jak dotychczas chyba największym osiągnięciem (4x8Bw! - ach co za wspomnienia ze sprinterskich maratonów malarskich). Nie mają niestety swojego obozu... i chyba nawet piątek tu nie pomoże. Chyba w tym jednym punkcie poległem całkowicie.
Ale ale, czyżby obóz Bizancjum był jedyną porażką? Ktoś może powiedzieć, że przecież tekstu na Zgiełk nie przygotowałem. Cóż... to prawda. Ale chyba najmniej straciła kampania przez brak tego tekstu... trzeba umieć wybierać priorytety.
Z drugim blatem poszedłem na łatwiznę... ale liczy się jego obecność, więc po prostu użyję części blatu z poprzedniej kampanii. Sprawdził się tam, sprawdzi się i teraz.
No i zostało nam pudełko: o nim nie ma się co rozpisywać, jest solidne i świetnie sprawdza się przy transporcie figurek. Jestem z niego dumny. Koniec cytatu.
A na koniec figurki na przygodny konkurs malarski. Jeśli to wypali to będzie naprawdę ciekawa pozycja w kampanijnych rozrywkach i świetny przyczynek do tekstu na Zgiełk. Tak więc na zdjęciu za pudełkiem czai się sześciu zapodkładowanych pruskich oszczepników z XI-XII w. Kto ma ochotę na malowanie? MiSiO stawia farby!
No i na koniec dodam, że przyczynię się do organizacji kampanii jeszcze w jeden sposób: przywiozę to wszystko i co najmniej dwóch uczestników kampanii na miejsce własnym samochodem... Myślicie, że wystarczy? :-)



0 komentarzy:
Prześlij komentarz