piątek, 23 maja 2008

Nie podchodź!

Uzupełnianie brakujących tematów do mojej frankońskiej armii zacząłem od obozu. Fakt jest taki, ze w przypadku tej konkretnej kolekcji nie miałem kompletnie pojęcia, jak chcę, żeby wyglądał. Ponaglany pierwszym terminem wyciąłem po prostu ze styroduru kawałek skały. Następnie nadałem mu kształt, który miał przypominać taki skalny zakątek - ścianę, pod którą armie mogłaby obozować. Po nałożeniu piasku na poziom ziemi i na wierzch skały, pomalowałem całość kolejno na czarno a potem drajbraszem na szaro. Chciałem również podkreślić ten aspekt kampanii OE, którym jest starcie chrześcijańskiego Zachodu z pogańskimi jeszcze ludami Europy Środkowej i Wschodniej - stąd krzyż. W takiej wersji, po dodaniu krzaczków i trawy, obóz wystąpił podczas pierwszej rundy kampanii Opus Europa. Ku mojemu zaskoczeniu zebrał całkiem przyzwoite oceny. Dlatego postanowiłem go nieco dopieścić. Dodałem dwie miniatury - tragarza, który trudzi się z jakimś pakunkiem, oraz wojowniczego mnicha, który musiał koniecznie stanąć koło symbolu krzyża. Lubię szczególnie tę figurkę i jej pozę pod tytułem ‘nie podchodź!”. Aha. Skróciłem nieco boczne ramiona krzyża - pierwotnie były szersze, przez co efekt jawił się nie specjalnie realistycznie. Ot i obóz, można na moment spojrzeć.
W międzyczasie poczytałem nieco o wojownikach saksońskich z okresu, w którym rozgrywa się nasza najnowsza kampania. Znowu będę się łajał - w tekście znalazłem bowiem nieco na temat ubioru i zdobień. Natomiast żaden z dotychczas pomalowanych elementów nie zawierał takowych. Minimalizm, panie i panowie.

0 komentarzy:

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS