środa, 14 maja 2008

Cycle Count

W dobrych firmach, obok rocznego obowiązku inwentaryzacji, czyli spisu z natury, wymaganej ustawą o rachunkowości, przeprowadza się bieżącą inwenturę, z angielska szpanując ‘cycle count’. Właśnie ukończyłem majową edycję tegoż systematycznego przedsięwzięcia. Oczywiście dotyczyła stanu 15mm Franków. Udany finisz, o którym pisałem w przededniu kampanii Opus Europa, okazał się zaledwie półmetkiem. Nadto z siedmiu elementów pozostałych do zakończenia projektu pula zwiększyła się do ośmiu. Wszystko dzięki hojności MiSiA, który pozwolił mi dobrać ze swoich przepastnych zasobów brakujący element Kn. Wybrałem niecnie wzory, których moje dotychczasowe elementy nie reprezentowały. Tym samym mój dług wdzięczności wobec Kolegi znowu się powiększył. Warto również wspomnieć, że otrzymane modele były znacznie lepiej przygotowane do malowania, niż mój pierwotny zestaw. Czyżby MiSiO zaszczycił je użyciem swojej szlifierki? W każdym razie opisywanej inwenturze towarzyszyła praca pilnikiem i nożykiem, co w połączeniu z podkładem, który zamierzam zaraz nałożyć, pozwoli mi na dość swobodny dostęp do elementów, które będę mógł wkrótce malować. Dzisiaj kończę wraz z towarzysząca mi potrójna refleksją: po pierwsze kupa pracy przede mną, tym większa, że harmonogram innych zajęć odsuwa hobby na odległy plan. Po drugie, pieskie jest życie. Po trzecie zaś, znowu zająłem się tematami zastępczymi, zamiast przygotowywać teksty do zgiełkowej aktualizacji.

0 komentarzy:

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS