czwartek, 26 lutego 2009

We will bury you

Kiedy zaczynałem pisać ten tekst pierwsze słowa, jakie mi przyszły do głowy to właśnie słowa Nikity Chruszczowa w ten sposób przetłumaczone na język angielski. Tymi słowami przekonywał o rychłym zwycięstwie gospodarczym komunizmu nad kapitalizmem. Wielu interpretowało te słowa, jako oficjalne potwierdzenie planów podboju zachodu, jednak to już inna historia.

Tak skończy każdy, kto spróbuje przeciwstawić się armii, którą chciałbym Wam przedstawić - armii Rusi Kijowskiej. Pogrzebiemy was! Oto armia do systemu DBA w 15mm. Sporo wody w Dnieprze musiało upłynąć, zanim skończyłem malować tą niemałą zgraję wojów. Historyk ze mnie słaby, a i pisarz nie najlepszy, więc napiszę tylko parę słów i nie będę Was zanudzał swoimi wypocinami.  

Odrobinka przeszłości

Rok 862 uznaje się za symboliczną datę powstania państwa ruskiego, kiedy to Ruryk przybył do Nowogrodu Wielkiego. Roku 882 Olek mądry, nowogrodzki książę, utworzył Wielkie Księstwo Kijowskie. Tak księstwo to trwało do roku 1169, kiedy to przekształcono je w Wielkie Księstwo Włodzimierskie. Koniec Rusi Kijowskiej nastąpił po najeździe mongolskim w 1240 roku. 

Elementy wojny

Figurki zostały zakupione w firmie Essex Miniatures. Armia składa się z 19 elementów. Według podręcznika, zawiera sporo elementów Sp, nieco mniej Bd, trochę LH i Ps oraz pojedynczy Cv. Armia spora, jednak niespecjalnie różnorodna bo więcej niż połowa elementów to Włócznie, dokładnie 11 elementów. Mój ulubiony skład zawiera Kawalerię jako generała, Harcowników oraz Lekką Kawalerię. Przeciwko niektórym armiom warto jednak wystawić Ostrza zamiast konnicy. Przy takim układzie armia mocno traci na mobilności, ale jest twardym, zwartym klockiem, ciężkim do rozbicia. 

Na kolorowo

Teraz troszkę o malowaniu i modelarstwie. Postanowiłem pomalować modele dosyć różnorodnie (ale bez przesady) i nadać im jednolity akcent w postaci takiej samej kolorystyki tarcz. Wybrałem żółty i niebieski, ponieważ były to kolory Rusi Kijowskiej, a obecnie przypisywane Ukrainie. Nie ma się o czym więcej rozpisywać, elementy pomalowane przeciętnie, ale starałem się żeby wyszło schludnie.
Bardzo ważną sprawą są u mnie odpowiednie podstawki. Zdecydowałem się zrobić dla tej armii grunt skalisty, zasypany śniegiem. Problematyczne stało się naklejanie odciętych od oryginalnych podstawek modeli, ale Kropelka czyni cuda. Jak to wszystko wyszło możecie ocenić ze zdjęć.  

Gadżety

Czym byłaby armia bez obozu? Postanowiłem zaopatrzyć się w profesjonalny obóz, również od „Essexa” w postaci łodzi z żaglem. Model bardzo wdzięczny do malowania. Po dołączeniu kilku figurek prezentuje się w polu bitewnym bardzo przyjemnie.

Kolejna sprawa to znacznik ZOC, czyli SKO, czyli znacznik Strefy Kontroli. Można by powiedzieć, że w tradycję naszego grona graczy weszło już tworzenie indywidualnych znaczników pod daną armię. Jest to element, który nie bierze bezpośrednio udziału w grze i nie ma znaczenia jak będzie wyglądał, ale ma znaczenie precyzyjny wymiar jego podstawy. Znacznik, który wykonałem dla armii Rusi przedstawia grupę mnichów z krzyżem prawosławnym w tle.

Na koniec dodam, że figurki Essexa są bardzo ładne, a samą armią gra się bardzo przyjemnie i daje sporo satysfakcji. Nie jest to najłatwiejsza armia do grania, jednak możliwość wymiany jednostek daje spore pole manewru. W zasadzie to wszystko, co chciałem powiedzieć/napisać o Rusi Kijowskiej. Mam nadzieję, że armia Wam się spodoba.

„Podczas odczytywania referatu „O kulcie jednostki i jego następstwach” na XX Zjeździe KPZR jeden z uczestników zjazdu krzyknął do Chruszczowa:
- Towarzyszu Chruszczow, dlaczego wtedy milczeliście?!
Zapytany zerwał się z miejsca i wrzasnął:
- Kto to powiedział?!
Odpowiedziała mu cisza. Chruszczow odczekał chwilę i już spokojniejszym tonem powiedział:
- Teraz już wiecie, towarzysze, dlaczego milczałem.”

Jakub Gowin













0 komentarzy:

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS