poniedziałek, 8 listopada 2010

Tsyncz Lord

Pamiętacie zapewne niedawny wpis z bohaterem Nurgla. Otóż model robala z tego opracowania był niestety dostępny tylko w parze z widocznym na zdjęciu stworem. Nie lubię marnotrawstwa, więc pomyślałem, że tego też pomaluję i wystawię na sprzedaż. Figurka bardzo przypominała mi z wyglądu czempionów Tzeentcha z Warhammera więc już pomysł był. Figurka spora gabarytowo, ale na szczęście chaos stawiany jest najczęściej na podstawkach 25x25mm. Trzeba było delikatnie ptaszysku przestawić nóżki (teraz ma jedną nóżkę bardziej), ale cholerstwo się zmieściło.

Stwierdziłem, że czas znowu ruszyć z NMM (non metalic metal – czyli niemetaliczny metal) i obsmarowałem mu wszystkie metalowe elementy szarościami. Wyszło, myślę, całkiem przyzwoicie. Skóra zwierzaka na niebiesko, a pióra na fiolecik, kolory jak przystało na prawdziwego Tzeentcha. Do tego wszystkiego, żeby było weselej, dorzuciłem ciuszki w kolorach czerwieni.

Postanowiłem też bardziej przyłożyć się do podstawki. Stwór stoi na skałce – to zawsze dodaje uroku. Zamontowałem na podstawce mnóstwo trawek, krzaczków, kamyków i innego badziewia, żeby się działo. No i chyba się udało – dzieje się.

0 komentarzy:

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS