Nie będę nic pisał o odkurzaniu, pajęczynach, sprzątaniu, odkurzaczach i tym podobnych utensyliach. Po prostu sobie zakrzyknę (a jak, nawet w internecie też można sobie porządnie zakrzyknąć): Nareszcie!
Tak dużo czasu czasu minęło, kiedy się zarzekałem, że w końcu sobie to sprawię i oto one! Foremki od HirstArts (aka Castle Molds)! Nie będę wiele pisał, bo jestem tak uradowany jak to tylko możliwe, i jestem zachwycony ponad wszelką wątpliwość! A teraz chciałbym się z wami podzielić moją radością twórczą prezentując ten (krzywy bo krzywy) ale jednak reprezentatywny efekt 20 minut układania klocuszków „na sucho” (bez kleju). Oto i on:
Stałem się dzieckiem (większym niż byłem do tej pory!)
2 komentarzy:
Co tu duzo mowic, zakochalem sie, spedzilem ostatnio kilka godzin na ich stronie, przyznac trzeba ze zrobiona fachowo, nie tylko sprzedaja formy, ale udostepniaja cale tutoriale i szablony do poczatkowych budowli, super. Zawsze chcialem sie czyms takim pobawic, aktualnie pewnie nie bede mial na to czasu ani miejsca, ale pomysl kielkuje i pewnie wykielkuje za jakis czas.
Mozna bedzie sie kiedys do Ciebie usmiechnac w sprawie form ktore masz?;] Mam pewien pomysl na mala makietke a rzeczy ktore widze na zdjeciu bardzo by sie do tego celu sprawdziły;]
Nie ma żadnego problemu :D Mogę Ci nawet odlać troche na próbę... Albo możemy się kiedyś w Wawie przy okazji umówić na jakiś wieczór z gipsem i szpachlą ;)
PS. W przyszłym roku pewnie pół roku spędzę w stolicy, do tego czasu planuje zakup jeszcze 5 foremek... Jakby i Tobie udało się coś zakupić to by było... skowyrnie :D
Prześlij komentarz