Rozdział VI – Alianci
PLANY ZAKUPOWE:
PaK 43: 42 zł
Artillery Crewmen - WWII German: 42 zł
SdKfz 251/C "Stuka zu Fuss": 42 zł
SdKfz 7/1 20mm FLAK 38: 42 zł
Jak widzicie, w dzisiejszym rozdziale, ani słowa o malowaniu moich Niemców. Na razie kombinowałem, czego mi trzeba i formowałem z tego listę zakupów na najbliższy czas. W ramach rekompensaty, pokażę Wam jednak zalążek armii Stanów Zjednoczonych, z którymi przyjdzie mi walczyć. Autorem jest Marcin "Midzi" z Krakowa.
***
Zdarzyło się tak, że zawoziłem siostrę do Krakowa na rysunek. Skorzystałem z okazji i umówiłem się z dwoma kolegami, z którymi będę grywał, na pierwsze próby polowe. Ostatecznie, po chwili rozmowy i oglądania figurek, tych pomalowanych i tych świeżo wyjętych z blisterów, rozegraliśmy pierwszą, na razie obrzydliwie pancerną (nie polecam gier samymi czołgami, bo rozkazy ograniczają się do podjechania w zasięg i grzmocenia w siebie na zmianę salwami) potyczkę szkoleniową. Mechanika gry, jak przypuszczałem, okazała się bardzo przystępna ale również wymagająca pod względem strategicznym. Trzeba kalkulować kolejność i rodzaj rozkazów, bo na wszystko nie starcza. Trzeba dobrze ocenić, kiedy użyć Opporunity fire (ognia w turze przeciwnika), odpowiednio ustawić zwiad itp. Podejrzewam, że jak dojdą do rozgrywki takie elementy jak artyleria, nurkowe ataki myśliwców i zwalczających je p- lotek itp., gra nabierze wymaganego stopnia skomplikowania. A! No i koniecznie trzeba zastawić stół pewną ilością terenów. 2 górki i domek sprowadzają grę do parteru ...
World War Two Without Tanks
2 dni temu


9 komentarzy:
Ćwicz, ćwicz, bo będziesz mnie i Gobosa musiał podszkolić. Kupiłem w grudniu podręcznik ale najwyraźniej jestem osobnikiem, który woli zobaczyć, jak się gra i któremu się to wytłumaczy przy stole, a potem doczyta zasady.
A czemu nic nie napisałeś, co jest na zdjęciach, tzn. bardziej szczegółowo?
Powiem szczerze, że mieliśmy zabawę zgadując co jest co. Na pewno są Sherman 76, transporter M3 i najcięższy amerykański czołg M-26 Pershing i jakiś niszczyciel.
Co do pokazów to jak najbardziej. Zwłaszcza, że w praktyce przekonałem się, że 2000pkt to armia malutka i powiększam ją. No i jest szansa, że dostanę kilku amerykanów w prezencie i będzie od razu przeciwnik do Niemców... a wielki stół Gobosa jakby stworzony jest do pokazu.
heh, zapraszam w takim razie do siebie na grę pokazową ;) co do moich planów blitzkriegowych to trochę to niestety potrwa :( ale nie łamię się
Jak się umówimy na pokaz, postaram się pożyczyć Włochów od znajomego do sojuszu z Niemcami. W Krakowie mam 2 kolegów, którzy mają Brytyjczyków i Amerykanów i zrobimy jakąś fajną bitwę na 4-5k punktów.
Tylko domaluję kilka man-handle anti-tank weapons i spora liczbę piechoty (w tym oddziały inzynieryjne i moździerze).
Zróbcie raport na Zgiełk. :)
Niszczyciel wygląda mi na M-10 Wolverine, a za nim chyba M-24 Chafee.
Raport zrobię z chęcią. Od zawsze marzył mi się raport ze zdjęciem armii, zdjęciem dowódcy, opisem jego planów przed żali po... w stylu GW z dawnych lat.
Koniecznie też trzeba robić odpowiednie scenariusze. Takie, w których można stać i grzmocić do siebie się nie sprawdzają, a niestety są dość częste. Trzeba brać przykład z rzeczywistości, misje nie polegały nigdy na anihilacji przeciwnika, a poszczególne grupy bojowe miały bardzo doraźne cele, na które mieli określoną liczbę czasu. Wtedy oczywiście też okazuje się, że do gry potrzebna jest również piechota. Szczerze obrzydzają mnie bitwy pancerne, w których lubuje się tak wielu graczy.
Również czekam na raport!
Rozumiem Cię doskonale! Dlatego maluję piechotę w dużej ilości. Do tego "support weapons" jak moździerze i kilka PAK38 i PAK40 (z ciągnikami). No i jeszcze chcę kilka pum, jako zwiad jedna. Reszta jako szybka grupa do zadań soecjalnych :)
Oczywiście również oddziały inżynieryjne :)
Prześlij komentarz