wtorek, 11 lutego 2014

Artyleryjski debiut

Chorzowski turniej coraz bliżej a mój apetyt na zagranie Zasieczną Strażą nie maleje. Ponieważ w jej skład wchodzi artyleria, zabrałem się za malowanie działa. Dzisiaj kilka fotek z tego debiutu. Tak, zgadza się. Choć w branży jestem już kilkanaście lat, nigdy nie miałem okazji majstrować przy armatach.


Z tym lekkim działem poszło szybciutko. Najfajniej malowało się oczywiście obsługę. Co prawda miałem wątpliwości, czy jeden z załogantów to pali fajkę, czy może też jego prawą rękę wymodelowano tak, żeby trzymała, powiedzmy, wycior? Stanęło na fajce.


Działko wypróbowałem już w praktyce – strzelało się zacnie. W sobotę też będę krzyczał „plij!”. Oby strzały były jak najbardziej celne. Poza tym mam jeszcze kilka tych 'puszek' do pokolorowania. Już się cieszę na samą myśl o ich malowaniu. Tym razem zamierzam też 'wzbogacić' nieco podstawki. Tak, żeby 'coś się na nich działo', a nie stało tylko... działo.

2 komentarzy:

Pnzr pisze...

Ładne :D Do zobaczenia na turnieju :D

brodaty_brutal pisze...

Wystrzałowo! (Uhahahaa ;P)

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS