niedziela, 16 lutego 2014

Dwie kompanie pograniczne

Naglony sobotnim terminem chorzowskiego turnieju sprawiłem się z drugą czwórką pogranicznych strzelców. Tym samym mogłem legalnie (to znaczy w pełni „pomalowanie”) wystawić do walki zasieczną straż za 4 PS. No dobrze, na ten sam turniej domalowałem jeszcze dwie podstawki kozaków służebnych, ale zostawmy to.


Sami strzelcy malowani niemal identycznie, jak ostatnio prezentowana czwórka. Tempo też sprinterskie, bo cztery podstawki zeszły z warsztatu w czasie poniżej dwóch godzin. Jednym większym wyjątkiem jest zastosowany kolor zielony. Hmm, w zasadzie to się nad nim rozpłynąłem z zachwytu i dlatego zastosowałem go w tylu miejscach. Jest to Vallejo Uniform Green – cudna odmiana, na pewno pojawi się jeszcze w mojej Moskwie.


Wraz z ukończeniem tej czwórki strzelców skompletowałem dwie pełne kompanie dragonów pogranicznych. Hołota ta zagrała w sobotę trzy bitwy – wszystkie przeciwko armiom Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Wynikiem nie będę się chwalił (choć wioskę wybroniłem). Szczerze powiedziawszy to powinienem się zganić za „nieprzygotowanie do zajęć” – naprawdę warto czytać zasady, a nie tylko tę część podręcznika, gdzie jest spis treści. No ale cóż, to już było. Trzeba myśleć o kolejnych turniejach. Choć chciałoby się zacytować klasyka: my tu jeszcze kur… wrócimy! Z Olem!!!


Co do dalszych planów związanych z dragonią pograniczną, to na pewno pomaluję jeszcze jedną kompanię, dla zwiększenia liczebności pułku. Ale w kolejce chwilowo mam coś innego, choć nieco w zbliżonych klimatach.

P.S.

Trzecie zdjęcie: raptem dwanaście podstawek, raptem w trzy tygodnie. Przy moim rozkładzie tygodnia to 'supersonic'...

3 komentarzy:

Inkub pisze...

Figurki - jak na dwie godziny - świetne, a ten zielony z Vallejo to jeden z moich ulubionych. Piekny kolor i farba też się dobrze zachowuje.

GregX pisze...

Bardzo fajnie prezentowali się na stole. Z wyglądu świetni, ale w boju średnio im szło. Choć trzeba im przyznać, że wioski bronili jak lwy. Ciekawe co w niej takiego było :D

MiSiO pisze...

Szansa na przeżycie.

Nie "wbił" się mój komentarz do dział. Więc może teraz sie uda. Śliczna ta Moskwa. Malujesz szybko, używasz wielu kolorów a mimo to zachowujesz efekt obszarpanej biedoty pogranicza. Nie mogę sie doczekać naszej nastepnej bitwy.

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS