wtorek, 25 października 2016

Tanks! Po polsku.

Niedawno minęło sto lat od użycia pierwszego czołgu na polach bitew. Było to pod Sommą, 15go września 1916 roku. Od tego czasu ciężko sobie wyobrazić konflikty zbrojne na większą skalę w których nie używano by tych pojazdów. 

W świecie gier bitewnych, nie tylko historycznych, czołgi pobudzają wyobraźnię prawie każdego gracza i chyba każdemu kiedyś przez myśl przeszło, że świetnie by było poprowadzić przynajmniej kilka tych pojazdów do walki na stole do gier. Do tej pory, poza nielicznymi wyjątkami, czołgi stanowiły jednak tylko dodatek większych armii. To zmieniło się niedawno. Firma GF9Games, córka Gattlefront Games, wydała niewielką grę typu skirmish, która rozeszła się na pniu. Tak, jak i jej dodruk. Tanks!, bo o tej grze mowa, bazuje na plastikowych figurkach czołgów w skali 1:100, typowej dla Flamers of War ale bliżej jej do choćby X-Wing'a niż do pełnowymiarowego bitewniaka, jakim jest znany FoW. W grze dowodzimy niewielką, kilku-pojazdową formacją pancerną z okresu końca drugiej wojny światowej, i tak jak w X-wing, doposażamy i obsadzamy nasze pojazdy załogą. Do gry używamy kilku kości K6, modeli pojazdów jednej z czterech armii (Niemcy, Rosjanie, Brytyjczycy i Amerykanie), kart ekwipunku, doktryn, załogi i kart obrażeń krytycznych. Jest to kieszonkowy bitewniak z prostymi, atrakcyjnymi zasadami.


Gra jest obecna na naszym rynku od kilku miesięcy ale dopiero niedawno pojawił się pomysł wydania jej po polsku. Właśnie walka o polską edycję jest powodem dzisiejszego wpisu. Grę w naszym ojczystym języku postanowił wydać Wargamer, znany z determinacji w promowaniu historycznych gier bitewnych i wydawcy świetnego Ogniem i Mieczem. Od niedawna na portalu wspieram.to trwa akcja zbierania środków na wydanie polskiej wersji gry. Pudełko podstawowe zostało już ufundowane. Teraz bój toczy się o pierwszą serię dodatków.

Dodatki do Tanks! to niewielkie zestawy, składające się z jednego pojazdu, karty pojazdu i kilku kart ekwipunku, doktryn i załogi. Wprowadzają one nowe możliwości i systematycznie poszerzają pulę pojazdów do budowania własnego, niewielkiego plutonu. Dodatki do gry pojawią się, niezależnie od wielkości wsparcia ale im będzie ono większe, tym szybciej polski wydawca zrówna się kalendarzem wydawniczym z wersją anglojęzyczną.

Kto zarywa noce, grając w World of Tanks, w kółko ogląda sceny walk czołgów w Kompanii Braci a do tego lubi proste, niewielkie gry, a przy tym nie ma nic przeciwko prostocie zasad, dla tego są Tanks! Wspierajcie, grajcie. Bawcie się.

Ja swój zestaw już zamówiłem.
 

4 komentarzy:

Seba pisze...

Kto nadążny za Misiem, no kto:D

Ruszyła przygoda z Warzone, ale tyłu głowy Kings of War wciąż woła. Przymierzałem się też do kupna podstawki z X-wing`a, a tutaj już kolejna alternatywa;) Moja Żonka chyba tego nie zrozumie hehe

MiSiO pisze...

Spokojnie. To najwcześniej początek roku. Trzeba po kolei.

Gobos pisze...

A zagrałbym, najchętniej szwabami jak to ja :)

MiSiO pisze...

Ja nie dość, że Niemcy to jeszcze głównie niszczyciele czołgów. JagdPanther, StuG czy pak puma.

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS