Njall Stormcaller – figurka ta wpadła mi w oko już dość dawno a mniej więcej rok temu trafiła na mój warsztat i… utknęła. Nie wiem, co mnie odciągało od malowania. Może lekka obawa, że tak odzwyczaiłem się od większej skali, że coś spapram. Jednak chrapka na coś większego, niż 15mm ostatnio coraz większa, dlatego też w końcu przysiadłem fałdów. Efekt wrzucam dzisiaj - zdjęcie work in progress. Njallowi potrzeba jeszcze kilku drobnych zabiegów z pędzlem, przede wszystkim zaś podstawki. Stay tuned.
Njall Stormcaller – I’ve always liked this model. Around a year ago it arrived at my desk and… stacked. I do not know what kept me so long from painting it. Perhaps some doubts about my own skills with bigger scale as I have not painted anything than 15mm for quite a long time. But eventually I made it. Today I’m posting the work in progress picture. Njall still requires some final brush touches, and more important - he needs the base. Stay tuned.


8 komentarzy:
Chłopak wyszedł pierwsza klasa. Jak potrzeba jakiejś korekty to ja jej nie widzę :) gut dżob fajnie że wrócieś do większej skali. mam nadzieję, że będzie jej więcej
Dzięki 😁 gdyby nie Ty, to dzisiejszego zdjęcia by nie było. Za dwa tygodnie rzucisz okiem na żywo, to znajdziesz co trzeba.
Superb!
Thank you Phil 😁
hm, jedno zdjęcie tylko z przodu... z tyłu jest cały biały? ;)
Cały nie... Tylko ma od kąpielówek biały ślad...
Cóż za zaskoczenie! Jaka duża skala! :) Elegancko, nie masz co się gryźć. Zawsze Wilki też do mnie mówiły.
Ale daj zdjęcie tyłu, bo teraz nie mogę z głowy wyrzucić obrazu białych pośladów wyglądających spod zbroi... ;P
Dawaj podstawkę bo już wygląda super =)
Prześlij komentarz