Kiedyś nasz Brutal zarzucił mi, że liczenie pojedynczych figurek w skali 15 mm do puli pomalowanych, to pewnego rodzaju kreatywna księgowość, gdyż ich malowanie nie wymaga tyle zachodu, co figurek w większej skali, ergo, powinienem liczyć całe podstawki (po trzy figurki) za jedną figurkę w heroic skali 28 mm (czyli postać ludzka od 3.5 cm - 4.5 cm). Pamiętając jednak, że w mojej liście każda figurka liczy się za jeden, bez względu na wielkość, oraz biorąc pod uwagę, że w toku lat nazbierało mi się wiele ogromnych stworów (głównie z akcji kickstarterowych Reaper'a), wtedy w głowie zrodził mi się pomysł na serię wpisów pod wspólnym tytułem / banerem, z dedykacją dla Brutala ;)
Once, my friend Brutal (who is on this blog), commented my yearly summary with a remark, that 15mm figures should be counted in bases, not as individual figures, becouse they are less time consuming than the heroic scale 28 mm (3.5-4.5 centimeters for human sized model). But I have had remember that my collection contains a lot of big monsters (mainly Reaper kicstarters) and that each of my models count as one in the spreadsheet, I have came with an idea for a series of posts with common slogan / banner, and of course dedicated to Brutal ;)
Miłośnicy prozy H.P. Lovecrafta i prac pochodnych na pewno rozpoznają na czym wzorowany jest prezentowany model. Dla tych, którzy z mistrzem grozy nie mieli do czynienia spieszę donieść, że jest to Mroczne Młode (Dark Young), pomiot niejakiej Shub-Niggurath (która zresztą w czeluściach pudełka czeka na swoją kolej na malowanie). Model pochodzi chyba z jednego z dodatkowych zestawów, chyba czwartej akcji Reapera. W pudełku byli jeszcze kultyści, kilku badaczy (bohaterów) i sporo mniejszego plugastwa. Bardzo fajny zestaw do prowadzenia gier RPG w świecie Lovecrafta.
Fans of H.P. Lovecraft already know what it is. For others: it's Dark Young, the spawn of Shub-Niggurath (who lurks in the shadow of my drawer, waiting to be painted). This model is from an add-on to the fourth Bones Kickstarter, there were also some investigators, some cultist and some minor iconic monsters there, ready to be used in RPG campaigns.
Model pokryłem pierwotnie czarnym podkładem, ale niestety modele z serii Bones mają przykrą własność, że nie lubią się ze wszystkimi podkładami w spray'u. Podkłady od GW czy Army Paintera zazwyczaj nie powodują niepożądanych efektów, natomiast inne sprawiają, że figurka zaczyna się lepić, gdyż podkład nie może dobrze wyschnąć. Jest to spowodowane specyficznymi własnościami plastiku. Reaper sam zaleca, aby podkład nakładać pędzlem, używając dedykowanych farb, które produkuje. Metodą eksperymentu odkryłem jednak, że farby te potrafią także "uleczyć" problem lepienia się na już zapodkładowanej figurce. Stąd też i mój pomysł, który sprawił, że prezentowany model jest chyba najszybciej pomalowanym w mojej karierze.
I have made a mistake, and used wrong spray primer for this. Bones plastic tend to have issues with some sprays, which makes model to be "tacky". Usually GW and Army Painter sprays are good, but for this I have used something different. Reaper recommends to prime models with brush and dedicated paints, and I have discovered, that this method also is good to remove "tackiness" from already primed models. This way I have come to an idea, which lead to probably the fastest painted model in my career.
Schemat był prosty: wybrałem trzy farby Reapera (w ciemnym odcieniu, jeśli ktoś będzie ciekaw konkretnych kolorów to napiszę w komentarzu): szarą, brązową i czerwoną. Korzystając z dużego pędzla i mieszając farbę na mokro na modelu, pokryłem cały model zadowalającym gradientem. Zapewne efekt ten można by jeszcze szybciej osiągnąć areografem, jednak ja nie mam takowego, a poza tym chciałem zawalczyć z lepkością, a do tego trzeba dość gęstej farby.
The scheme was simple: use three paints, grey, brown, red, to wet-blend the whole miniature with a pleasant gradient. It could be probably better to do that with an airbrush, but I haven't got one, and to achive anti-tackiness effect, the paint must be not thinned.
Gdy czekałem aż podkład wyschnie, pomalowałem podstawkę, kamyczki na standardowy brązowy, przestrzeń pomiędzy na rozwodnioną mieszaninę brązów i zieleni. Dodałem nieco fluorescencyjnej farbki, która świetnie udaje bagnistą breję.
Waiting for the first coat to be dry, I have painted the base with standard brown, and brown-green wet mixture to make swampy look. Some fluorescent paint to imitate green goo.
Po wyschnięciu całości poszedł drybrush jaśniejszymi kolorami. Nieco czasu i większej ilości różnych czerwieni zastosowałem do macek. Na koniec zwykłą technika pomalowałem szczegóły - paszcze, zęby, bąble (model nie ma oczu jako takich).
After drying, a fast dry-brush with lighter colours. I have used more shades of red for the tentacles. Finally, a standard paintjob for small details, like maws, teeth, "bulbs" (the model does not have eyes per se).
Tufty i trawki poszły na podstawkę na koniec, jako przyjemny odpoczynek po pracy :)
Finally, the tufts and grass for the base.
Z ostatecznego efektu jestem bardzo zadowolony. Jak nazwa potwora wskazuje, chciałem aby był on mroczny, ale nie całkiem czarny. Na ostatnim zdjęciu dodałem model farmera z zestawu (standardowa skala typu GW), dla pokazania skali. Farmer jeszcze nie gotowy, ale pewnie się za niego niedługo wezmę.
I am very pleased with the final result and the dark appearance of the model, but not plainly black. In the last photo there is a farmer from the add-on to show the scale.
Na koniec chciałem napisać, że farby Reapera są świetne. Stały w pudełku ponad rok, a do ich przywrócenia do działania wystarczyło lekko potrząsnąć - gdzie z farbami Valehjo czy Army Paintera trzeba mocno napracować, nawet po miesiącu (lub trzymać je "do góry nogami"). Reaper ostatnio wprowadził także znaczne ułatwienie w wyborze farm, oferując triady kolorów, żeby samemu nie trzeba było dobierać (a nazwy są łatwe do zapamiętanie, nie jak pomysły Generalnego Wydawcy). Jedyny minus, że trzeba je sprowadzać z zagranicy. Ja zawsze korzystam z okazji i kupuję jeden lub drugi zestaw razem z akcją kicstarterową.
Finally, I would recommend Reaper's paints. They were locked in a box for almost a year and it took only light shaking to make them ready for work. I had a lot more issues with other producers just after a month.









7 komentarzy:
Uff, a już myślałem, że mnie jakimś Mumakiem zażyjesz z mańki... co za ulga! A gdybym ja miał powiedzieć, co to za bydle, to bym powiedział, że to to, co zeżarło Boba Fetta...
Bestia wyszła elegancko, moje gratulacje. Z tekstu aż bije frajdą, jaką Ci ta robótka sprawiła :)
P.S.
To co w przyszłym tygodniu, na którym froncie się podcinamy?
Dzięki! :)
Ja będę wracał do pracy po dośc długiej niedyspozycji, więc pewnie mniej czasu na hobby zostanie. Spróbuję jednak może turków ugryźć, to chyba najłatwiejszy w tej chwili dla mnie temat ;)
Ktoś jeszcze liczy pomalowane modele? Ja liczę tylko te, które czekają na malowanie.
Dla mnie łatwiej liczyć pomalowane. Tych nie pomalowanych to są tony, tysiące, etc... ;)
...mole niepomalowanych figurek :-D ;-)
He he! Uśmiałem się. :D
Gdzie ja Ci tam coś zarzucałem, co najwyżej ciekaw byłem jak liczysz. :)
Bardzo ładnie ten blending wyszedł.
Fajny model w ogóle.
PS Triady Reapera to już z 10 lat temu były. ;)
My ciągle z Szeperdem liczymy, że przy naszych docinkach się w końcu weźmiesz i coś pomalujesz ;)
Prześlij komentarz