Obiecałem sobie, że w tym roku skończę malować drużynę do Kill Team i wrzuce ja na BZ. Ma to być pierwsza drużyna, którą planuję wystawić na sprzedaż "na wolnym rynku" i nie jest efektem zlecenia. Skorzystałem też z okazji jaką daje malowanie bez ograniczeń wynikających z gustów zamawiających i wybrałem sobie kolorystykę i kolory, jaką chciałem przetestować. Pod dobrane farby wybrałem zakon Marines, co jest drogą na opak dla większości osób.
Wybór padł na Salamandry. Zastanawiałem się jeszcze czy nie skusić się na Blood Angels ale uznałem, że dość czerwonego malowałem w tym roku i padło na zielony.
Do malowania podszedłem trochę inaczej niż zwykle, bo postanowiłem przetestować pojęcie chromatic shadows czyli cienie będące wynikiem połączenia podstawowego koloru z kolorem przeciwstawnym. Punkt wyjścia stanowił więc zielony Xress od Vallejo, położony na purpurowy podkład (też xpress, nałożony na biały podkład). Aby zielony nie był matowy, przygotowany, delikatny wash fioletowym/purpurowym, potraktowałem suchym pędzlem w kolorze ice yellow. Suchy pędzel wzmocnił krawędzie a dodatkowo przygotował dobrą bazę pod zieleń. Przed jego nałożeniem figurki wyglądały jak budyniowe ciasteczka z porzeczką... No ale trzeba ufać w naukę.Potem poszło już z górki. W najjaśniejszych punktach pancerzy nałożyłem Livery Green, broń i gumowe łączniki pancerza dostały warstwę speedpaints i to właściwie tyle.
Uff... Zdążyłem jeszcze w 2025.








1 komentarzy:
No piękny finał 2025. Zbroje petarda, całość też.
Prześlij komentarz