poniedziałek, 4 czerwca 2007

Kości zostały wrzucone


Kiedyś założyłem sobie, że będę malował jeden model dziennie, 30 modeli miesięcznie, 365 rocznie, o tak, po roku wszystkie figurki gotowe. Oczywiście nic z tego nie wyszło. I tak ostatnimi czasy maluję więcej, właściwie - maluję cokolwiek. Ostatnio spod mojej ręki wychodzą przeróżne rzeczy, dziś są to szkielety.

Sztandarowy był pomalowany już wcześniej, dokończyłem muzyka i pomalowałem w całości jednego szkielecika. Tu bardziej chciałbym napisać o tymże ostatnim osobniku. Jest to najstarsza figurka w mojej kolekcji (obok starego rangera krasnoludzkiego) i powstała w roku 1984. Nie wiem dokładnie, co to za model, skąd pochodzi, z jakiego systemu i od jakiego producenta. Zakupiłem go na aukcji internetowej do mojej kolekcji szkieletów. Aukcja była podpisana z tego co pamiętam „Pressolota”, mogłem popełnić błąd literowy. Nie wiem czy to nazwa firmy, jednak w internecie nic na ten temat nie znalazłem. Szkielet jest bardzo mały w porównaniu z obecnymi z GW. Może jest to model z przed wymiany figurek na większe? Tego nie wiem.

Wracając do mojej armii, ta trójka jest początkiem moich regimentów szkieletów, które będą się składać tylko i wyłącznie z figurek metalowych, starych z GW tudzież nowszych z innych systemów. Chcę, aby oddziały te były wyjątkowe i prezentowały się ciekawie na stole. Ile ich będzie - nie wiem. Może dwa, trzy, a może będę je zbierał bardzo, bardzo długo.

0 komentarzy:

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS