poniedziałek, 17 listopada 2008

Pierwszy raz

Hmmm... jakby tu zacząć po tak długim czasie nieobecności? Może prosto z mostu? Tak będzie chyba najłatwiej? Sam już nie wiem. W każdym razie chciałem się pochwalić. Nie wiem czy jest czym, bo w rzeczywistości już tak metalowo nie wygląda, ale zdjęcie wyszło super. Oto przed Wami dwie pierwsze miniatury skaveńskiego warbandu teoretycznie przygotowywanego na potrzeby takiej jednej kampanii. Właściwie nie wiem czy powinienem się chwalić na blogu, bo gdzieś na boku powstają jakieś inne, skryte plany prezentacji występujących band, ale na razie to chyba tajemnica, wiec ciiicho sza! Jeśli więc nie mogę, to proszę bardzo na niepatrzenie w nieodpowiednie miejsca i zwrócenie uwagi tylko na pewne szczegóły i ocenę. A jakie szczegóły? Tytuł wpisu powinien podpowiedzieć, tym którzy nie zauważyli w figurkach czegoś dziwnego. Bardzo proszę zacne grono zgiełkowiczów ( w tym miejscu office proponuje działkowiczów... ) o komentarze i konstruktywna krytykę.

PS. Tak, wiem łańcuch cepa nie jest skończony ( czyli innymi słowy jest nieskończony, jakby to matematyk określił ). Będzie. Cierpliwości. Dziękuje.

PSS. Za jakość, skład słów, wartość merytoryczną czy też stylistyczną tego wpisu nie odpowiadam z pełną świadomością. Za okoliczności łagodzące proszę przyjąć czas, miejsce i okoliczności pisania tych słów, oraz stan psychofizyczny autora. Po dwakroć dziękuje.

0 komentarzy:

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS