poniedziałek, 17 listopada 2008

A takie tam gobosowskie gadanie

Games Workshop – największa i najpopularniejsza firma zajmująca się wargame’ingiem fantasy na świecie, przynajmniej tak mi się wydaje. Jak to możliwe, że mają kłopoty finansowe, jak twierdzą? Kryzys gospodarczy na świecie? Chyba nie, GW miało problemy już wcześniej. Poza tym wszyscy wiedzą przecież, że dzieciaków i nastolatków dekoniunktura nie tyka. A może to oni rozpoczęli całą tą recesję, która nas powoli otacza i przygniata do ziemi? Hm, chyba też nie. Czyżby zła gospodarność i wybór produktów spowodował obecne zaciskanie pasa? Chłopaki trochę za bardzo się rozochocili i poszli w produkty, których nikt nigdy nie kupi. Czy zmiana formy strony internetowej jest kolejnym posunięciem próby stawania na nogi? Obok wycofywania starszych, mniej popularnych modeli, co mnie osobiście dosyć zabolało.
Ja w zasadzie chciałem o tej ich stronie. Poprzednia była całkiem ładna, przejrzysta i wygodna. Obecna to tragedia, pomyślałem wchodząc na nią niedawno. Ciężko się połapać w ilości katalogów, zakładek, podzakładek i innych szajsów. Strona chodzi wolniej niż ślimak wygrzewający się od tygodnia na słońcu (nie pytajcie o co mi chodziło – sam nie wiem). Ogólnie szlag mnie trafiał, kiedy usiłowałem popatrzyć sobie na jakąś jedną konkretną figurkę, która mnie interesowała. Po trzykroć set szlag! Tak mnie wkurzają kolejne kroki i działania tej firmy. W końcu wybrałem inną drogę, szukając gdzieś po necie zdjęć. Dzisiaj wchodzę, patrzę:


We are currently moving our web site to its new home on newer, faster servers.
We hope to complete this operation by noon GMT / 7am EST Monday.
We apologize for any inconvenience this may cause.

He, chociaż tyle, że ta beznadziejna strona będzie może chodzić trochę szybciej, ale dzisiaj uczyniła mi pewne „inconveniance„. Szkoda tylko, że nie pomyśleli o tym wcześniej albo po prostu nie zostawili STAREJ STRONY!!! Dla mnie nowa strona to porażka. Dosyć marudzenia i żalów. A Wy co powiecie o nowej stronie GW?

0 komentarzy:

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS