niedziela, 19 grudnia 2010

Lifting 02


Ależ miałem dzisiaj ochotę na dorwanie się do figur i farb. Do tego stopnia, że nie potrafiłem podjąć decyzji, co ma trafić na biurko. Spośród trzech opcji wybrałem w końcu HE. Białym lwom podstawki wymieniłem już dość dawno, jednak należała im się jeszcze drobna kosmetyka, czyli poprawienie znoszonych butów oraz domalowanie brzegów podstawek na szaro. Najważniejszym punktem programu okazał się oczywiście Korhil - wzór wydany przy okazji ostatniej odsłony armii z Ulthuanu. Miałem go nigdy nie kupować, śmiałem się kilka lat temu, że futro na plecach wygląda jak wycieraczka. Skoro jednak do pełnej dwudziestki brakowało mi jednej figury, zakupiłem go swego czasu a dzisiaj pomalowałem. Będzie występował jako czempion, no i oczywiście jako Korhil, jeśli zdecyduję się go kiedyś wystawić do gry. O zasadach tego specjalnego bohatera pisał nie będę. Przypomniało mi się jednak coś, do czego się człowiek uśmiecha. Jeszcze dwie edycje HE wcześniej Korhil miał w swojej charakterystyce siły piątkę - S = 5! Pamiętam, jak mnie to ruszało, kiedy stawiałem pierwsze kroki w batlu. Ot, wspomnienie. Dzisiaj pomalowałem go dość szybko i bez fajerwerków. Posłużyłem się kolorystyką całego oddziału, co chyba jest zrozumiałe. Przy okazji użyłem do podstawek po raz pierwszy swój ostatni zakup - listowie firmy GaleForce. Podoba mi się to zestawienie i pozostałe HE dostaną również podobne wykończenie podstawek. Podstawki do HE… jak nic, ciągną się za mną przez całe hobbystyczne życie.

0 komentarzy:

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS