sobota, 18 grudnia 2010

Niech żyje...

… król? Nie, jeszcze troszkę poczekamy na ten okrzyk. Ale dzisiaj na pewno prezentuje przedostatnie zdjęcie brytyjskiego pancernika. Wszystko (na pewno?) co miałem przykleić i pomalować zostało zrobione. Do ukończenia okrętu pozostaje bowiem tylko nałożenie wież artylerii głównej (w sumie 10 dział 356mm) oraz średniej (16 luf kalibru 133mm) - czyli uzbrojenie mojego monarchy. Oczywiście po uprzednim ich pomalowaniu (obym znalazł godzinę przed świętami!). Ostatnim detalem będzie dodanie bander na gafle, które dzisiaj skutecznie łamałem, podczas malarskiej kosmetyki całości. Zdecydowałem się również dzisiaj, czego nie wykonam. Będą to relingi i olinowanie między masztami. Pierwsze przegrało z moim lenistwem. Drugie to kwestia braku umiejętności. Zapraszam tym samym na bliski już finał - podniesienie bandery i wejście do służby.

0 komentarzy:

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS