Skończone. Cała przygoda z Theodorem Bruckner’em doczekała się finiszu. Modele te dosyć długo leżały i kurzyły się na półce zanim się za nie zabrałem. Kolejna zaległość odfajkowana, co mnie niezwykle cieszy, bo przede mną nadal długa droga.
Od ostatniej odsłony Theodor zmienił się tylko o wykończoną podstawkę. Do modelu dołączona była podstawka 25x25mm, ja natomiast ustawiłem go na klasycznej dla ludzi w WFB podstawce 20x20mm. To było troszkę problematyczne, ponieważ Theodor chodzi jak John Wayne szeroko rozstawiając nogi. Musiałem więc na podstawkę przykleić sporych rozmiarów skałę i w dodatku ustawić chłopa po przekątnej, ale jakoś się zmieścił. Nie wiem co ma autor z Forge Worlda na myśli dając taką podstawkę człekowi. Przypominam, że Forge World jest mocno powiązany z Games Workshop, więc powinien tworzyć bardziej grywalne modele.
Co znajduje się na bazie sami widzicie, moje klasyczne wykończenie. Skała, trawki, czaszki, liście, kamyki. Zacząłem się nawet zastanawiać czy nie poszaleć z czymś innym. Z jednej strony podobają mi się te podstawki i uważam je za dosyć atrakcyjne dla odbiorcy, ale z drugiej strony część mnie domaga się więcej unikalnych prac. No zobaczymy. Mam nadzieję, że skończona podstawka się Wam podoba.




3 komentarzy:
Bardzo dynamiczna poza tej figurki robi wrażenie. Malowanie i wykończenie na zwyczajowo wysokim poziomie. Gud Dżob jęczyduszo :).
Tak, podstawka się podoba - jak zawsze w zasadzie. Nie ma w tym nic złego, że ciągnie Cię w kierunku jakiejś zmiany podstawek. Przychodzi moment zmęczenia danym wzorem.
Model komplementowałem wczoraj. Dzisiaj napiszę tylko, że zdjęcia robisz świetne i mnie to frustruje, bo sam do dzisiaj nie wyrobiłem w tej kwestii powtarzalnego warsztatu.
Twarz, broda i miecz świetne!
Zbroja trochę nudna, ale taki już urok tej figurki - pomalowana jest dobrze.
Dziwnie chodzi ten gościu. ;)
Prześlij komentarz