sobota, 26 listopada 2011

While stocks last

W moim przypadku tytuł to nie tania promocja. Maluję po prostu to, co zostało w szufladzie z figurkami. A że zostało niewiele i dość znajomo, dzisiaj kolejny HE - tym razem chorąży z regimentu Lothern Seaguard. Mam całą dwudziestkę tych plastikowych figur (wydane przy okazji Isle of Blood, jeśli ktoś jeszcze nie wie). Wzory są faktycznie niezłe, regiment powinien się nieźle prezentować po pomalowaniu całego klocka.

Swego czasu złożyłem i dałem podkład na CG. Na chorążym przetestowałem zamierzoną kolorystykę i technikę dla całej paczki. Nie zamierzam się bowiem specjalnie na tym tematem rozwodzić. Skoro zdarzało mi się w jedno czy dwa posiedzenia pomalować cały regiment, to czemu nie miałbym i tego zrobić w końcu w stosunku do moich miniatur. Dlatego gwardziści zostaną potraktowani kombinacją malowania tuszami i przecierką. W kolorach dostrzec można echo poprzedniego oddziału Gwardii Morskiej, jaki miałem. Pozostaje mi skleić resztę regimentu i pomalować. Ma być TT i będzie.


P.S.
Cholera, znowu coś schrzaniłem w aparacie...

10 komentarzy:

tsar pisze...

Ładne mi TT... Jęczydusza.

Gobos pisze...

Bardzo dobrze wygląda. Te Twoje tejyl topy są na nieco wyższym poziomie niż przyjęte stadardy :)
Czekam na cały regiment. Będą się świetnie prezentować w dużej grupie. Gut dżob.

Gobos pisze...

PS. Na miniaturze na stronie głównej ten seaguard wygląda jak niziołek :D

robson pisze...

Nom, po miniaturze myślałem, że MiSiO coś wrzucił z fantasy 15mm ;)

Ładny TT... Może powinno być TTT+ jako najwyższy standard TT (jak ranking Moody's ;))

szeperd pisze...

Sam nie wiem. W zasadzie jaka jest definicja TT?

tsar pisze...

TT to model, który możesz wystawić na turnieju do grania. Często turnieje określają wręcz, że musi być pomalowany "co najmniej trzema kolorami". Potem to stwierdzenie przyjęło takie pospolite znaczenie, którego używają kolesie tacy jak ty, żeby zbyt skromnie opisać swoje umiejętności malarskie :P.

szeperd pisze...

A to dzięki za wyjaśnienie. Miałem inne rozumienie tej definicji. Kiedyś, z dobre kilka lat temu, dałem linka do swojej armii HE na jakieś większe forum WFB w Polsce. Padło tam parę komentarzy, że nie ma się czym chwalić i podniecać, bo to wszystko to zwykły TT. I jakoś do dzisiaj to mój punkt odniesienia.

ungrim pisze...

Ja maluje w standardzie UTT, czyli under tejbl top;]
Podoba mnie sie bardzo, tylko aparata rzeczywiscie pogladź trochę;]

brodaty_brutal pisze...

Bardzo fajne te kolory!
Ale wygląda trochę na nieskończonego jak dla mnie.
Fajnie by mu zrobiły moim zdaniem czerwone lub fioletowe akcenty na klejnotach/tarczy/sztandarze.
Właśnie wzory na tarczy i w mniejszym stopniu na sztandarze wyglądają trochę jak nie dokończone.

szeperd pisze...

Zgadza się, ten efekt niedokończonego modelu też mnie gniecie a Twoja uwaga o dodaniu innych kolorystycznych akcentów jest jak najbardziej zasadna. No nic, zobaczę czy i kiedy zachce mi się malować resztę i wtedy coś pokombinuję. Na razie mi się odechciało na maksa :)

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS