niedziela, 29 stycznia 2012

Inaczej

To drugi taki model Banshee malowany przeze mnie. Składa się on z dużej ilości elementów, jak z resztą widać na zdjęciu. Z tego powodu po złożeniu ma sporo zakamarków i gorzej się go maluje. Postanowiłem więc pomalować go jeszcze w wyprasce. Taki test. Ogólnie wyszło w porządku. Musiałem tylko te kilka miejsc złączek domalować już po sklejeniu. W tym przypadku ponieważ była to przecierka w ten sposób malowało się łatwiej i równomiernie. W przypadku bardziej skomplikowanego malowania to jednak nie jest dobry pomysł. Często zdarza mi się sklejać niektóre części dopiero po skończeniu malowania figurki. Tak było też w przypadku ostatnio opisywanych Vargheist’ów. Wycinam, oczyszczam i nabijam na drucik, o ile się da. Potem maluje i na koniec oczywiście składam do kupy. Trzeba jedynie uważać przy sklejaniu żeby nie zniszczyć elementów zalewając na przykład klejem. A teraz banshee idzie do wykończenia podstawki.

2 komentarzy:

MiSiO pisze...

Tak wygląda porządna przecierka!

brodaty_brutal pisze...

Hehe! Fajnie wygląda w tej wyprasce.
Mógłbyś tak oferować figurki swoim klientom! ;)

A serio to faktycznie chyba metoda dobra tylko do takich przecieranych, tudzież do nakładania samych barw podstawowych.

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS