Historia niektórych oddziałów do mojej armii Trójzębu sięga całe lata wstecz. Dokładniej lat 2017/2018, kiedy to zacząłem malować pierwsze naiady z pierwszego pudła do armii. Zacząłem od naiad ensnarers, uzbrojonych w trójzęby i sieci ale szybko postanowiłem najpierw pomalować mniejsze oddziały, uzbrojone w harpuny. Po pewnym czasie udało mi się nawet pomalować pierwszy troop strzelców. Dopiero jednak ostatnio stwierdziłem, że czas pograć więcej naiadami i niejako zmusiłem się do regularnej pracy nad Heartpiercers. Na szczęście część modeli była już częściowo pomalowana, więc praca poszła dość sprawnie. Na tyle sprawnie, że od razu zabrałem się za kolejny oddział. Dzisiaj jednak prezentuję pierwszy.
Oddziały typowej piechoty na stole wyglądają obłędnie. Nic tak dobrze nie wygląda. Jednak malowanie ok. 20 modeli zawsze jest bardziej wymagające niż 5-6 figurek większej piechoty. Ba. Często oddziały piechoty są też warte mniej punktów. Dlatego bez równego tempa i codziennego wysiłku nie ma szans na skończenie ani jednego oddziału. Przy malowaniu oddziałów warto też do pewnego stopnia ograniczyć liczebność plastikowych wojaków. Zamiast 20 modeli w oddziale zwykle maluję 14-15 figurek. Nie wpływa to negatywnie na wygląd oddziału a czasem nawet dodaje oddziałowi naturalności i ruchu. Dodanie elementu scenerii na podstawkę daje lepszy efekt niż upychanie modeli na siłę. Zwykle staram się jednak aby w pierwszych szeregach była maksymalna liczba figurek.
Czasem warto dodać też "uchwyt" czyli większy element scenerii do łapania oddziału podczas przenoszenia. Czasem wystarczy kawałek niewysokiego muru za którym ustawimy strzelców. Opcji jest bez liku a każda z nich przyspiesza malowanie i dodaje oddziałom charakteru.
Warto też, jak w tym przypadku, zbudować regiment z dwóch połówek tak, żeby mieć możliwości różnej konfiguracji oddziałów ale też, żeby podzielić pracę na mniejsze odcinki. No i oczywiście najważniejsze, to efektywny i efektowny schemat malowania. Bez tego malowanie będzie się ciągnęło wieki. Jak w moim przypadku...





2 komentarzy:
Uczta dla oczu, po prostu uczta.
Rybie klimaty w Twoim wykonaniu zawsze chętnie oglądam. :D
No i pamiętam jak ta armia WYGLĄDA na stole! Top!
Prześlij komentarz