Urlop się skończył, czas wrócić do hobby. Dzisiaj ostatni oddział piechoty z mojej armii High Elves, jaki dostał poszerzone podstawki. Mowa o tajemniczej Gwardii Feniksa, czyli milczących Strażnikach Wiecznego Ognia. Znalazłem co najmniej dwa wpisy o tej formacji na naszym blogu. Pierwszy z 2007 roku, gdzie pisałem o zakończeniu malowania oddziału. Drugi wpis, z 2011, to już notatka o zmianie podstawek i dołożeniu czempiona. Dzisiaj przypominam sobie, jak sarkałem na montaż - figurki są bowiem metalowe i trzeba było im doklejać halabardy, co było mozolnym zajęciem. Z drugiej strony to całkiem ciekawe wzory, więc cieszyłem się, że zdecydowałem się na ich dołączenie do kolekcji. Jeszcze słowo o najnowszej przeróbce - oprócz adaptacji podstawek przemalowałem również pióropusze przy hełmach. Oryginalnie wykonałem je w kolorze granatowym a teraz uznałem, że fiolet lepiej im zrobi.




9 komentarzy:
Klasa! Pióropusze im dobrze zrobiły! Nie trzebaby aby podmalować czerwonej runy na sztandarze, bo się trochę starła?
Car Adryan mówisz? ;)
Hue hue, tak... jaśnie oświecony do tego.
Runa? Racja. Trzebaby.
Dobra decyzja z hełmami. Wogole się prezentują bardzo dobrze.
Zgadzam się. Wyglądają znakomicie!
Dzięki Panowie, miło słyszeć.
Regiment ładnie się prezentuje, tylko... Co ten muzyk w ręku trzyma i komu zamierza to wsadzić? ;)
Ha, ha, ha, byłem pewien, że ktoś prędzej czy później to skomentuje... nie wiem, co rzeźbiarz miał na myśli, może faktycznie jakoś niepublikowany fluff, hue, hue.
Czad i potęga! Fiolet w punkt! Siła!
Fenks Bro!
Prześlij komentarz