Tym wpisem spełniam życzenia kolegów Brutala i Gobosa - to taki mały rzut oka na postęp prac przy Avengerach. Brutal pisał w komentarzach o lewej ręce – proszę bardzo, obciąłem celownik, umieszczany zwykle na pancerzu na plecach i zrobiłem z niego lornetę. Dlatego też głowa nie mogła mieć hełmu (bo niby jak, miałby się przez ten hełm i lornetkę ktoś patrzeć). Gobos chciał więcej, więc na zdjęciu jest trzech kolegów. Proszę nie zwracać uwagi na malowanie – są to ledwie pierwsze próby kolorystyki a pomazane w ten sposób miniatury dostanę jeszcze raz serię z czarnej farby. Na blogu to tyle w tym temacie, ponieważ planuję mały artykuł do sekcji fantastycznej, właśnie na temat różnego ‘pozycjonowania’ miniatur z plastiku. Sekcja fantastyczna jest ostatnio przeze mnie zaniedbana, historyczna bryluje zaś. Muszę się wziąć za pracę!


0 komentarzy:
Prześlij komentarz