Mars Ultor za nami. Udała nam się impreza naprawdę nieźle, grania i spotkanie towarzyskie w jednym to jest to co tygrysy lubią najbardziej. Dwa zjazdowe weekendy pełne grania zaowocowały chęcią na kolejne tego typu przedsięwzięcia u graczy, którzy po raz pierwszy na tak dużą skalę mieli do czynienia z DBA. Powoli przygotowujemy już wytyczne pod kolejną kampanię na przyszły rok.. Zanim to jednak nastąpi mamy mnóstwo innych pomysłów i planów, w tym szalony tydzień u mojego przyjaciela, w który pewnie nagramy się i nagadamy o naszym wspólnym hobby do woli.
Jako, że wyjazd już za tydzień mało miałem czasu na moje małe, ale ambitne przedsięwzięcie. Korzystając z rad jakich udzielił mi MiSiO w ostatni weekend w Krakowie, postanowiłem przed wspomnianym wyjazdem pomalować cały regiment moich gobasków, tak żeby na stole dobrze prezentował się choćby jeden oddział. W niedzielę wieczorem zasiadłem do testów farb i techniki, zadowolony z efektów postanowiłem rozpocząć pracę o świcie dnia następnego. W chwili obecnej zaś pragnę poinformować, że oto stało się, pierwszy regiment goblinów jest gotowy! Pozostały jeszcze podstawki, ale na te mam pomysł, który musi trochę poczekać, zanim pozbieram wszelkie niezbędne składniki.
Goboski malowałem w sposób dość prosty korzystając z technik suchego pędzla, washa i lawowania, oraz klasycznego nakładania farb, a w całym procesie użyłem mniej niż dziesięciu barw. Efekt, jak mi się wydaje, jest zupełnie przyzwoity, zwłaszcza jeśli porównamy go z nakładem pracy. Figurki na stole powinny prezentować się całkiem nieźle, co zresztą możecie sami oceniać oglądając poniższe zdjęcie.
środa, 30 maja 2007
Spotkania towarzyskie procentują
Posted by tsar on 20:01



0 komentarzy:
Prześlij komentarz