środa, 21 kwietnia 2010

Da Dragun

Przyszła pora na kolejną odsłonę, tym razem górnej części. Przed oczami macie smoka pomalowanego przez Szeperda. Twierdził, że pomalował do kitu, i że w ogóle z….., ale mi tam się to podoba. Klient zażyczył sobie dużo niebieskiego, ponieważ lubi takie oldschool’owe malowanie. Obawiałem się, że ten mocny niebieski może przytłoczyć całą figurkę, jednak zręczne ręce niewierzącego w siebie Szeperda przeprowadziły zabieg bardzo dobrze. Całość prezentuje się bardzo zgrabnie i przyjemnie. Mnie jedynie nie do końca podobają się stosunkowo jednolite wypełnienia „błon” skrzydeł. Tutaj wycieniowałbym trochę, żeby plamy ciemnoniebieskiego były troszkę mniej jednolite. Podoba mi się natomiast w zasadzie cała reszta. Pysk wyszedł bardzo zgrabnie, zestawienie kolorystyczne wnętrza paszczy z językiem i „kasku” na czubku głowy wydaje mi się takie harmonijne. Kły i temu podobne elementy wyszły super, musisz napisać jakich kolorów tu użyłeś. Podsumowując i cytując, całość prezentuje się „very nice”, hehe.

0 komentarzy:

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS