W ostatni weekend odbył się mój pierwszy turniej Ogniem i Mieczem. Z imprezy wróciłem pełen zapału do malowania oraz z planami modyfikacji rozpiski, z którą wystąpiłem. W turnieju zająłem 12 miejsce ale i tak uważam, że na 2 gry, przypominam, że to były poje pierwsze gry, poszło nieźle. Dużo wniosków.
W każdym razie ostatni tydzień upłynął pod znakiem malowania dragonów. Tych skończyłem. Planuję dorzucić do już gotowych jeszcze jedną kompanię (przyszły tydzień) i zabieram się za rajtarów, których planuję używać w większej niż w ostatni weekend, liczbie.
Na razie jednak postanowiłem pochwalić się kolejnym zaprzęgiem do dział regimentowych. Tym razem zaprzęg jest dwukonny a leże działa właściwych rozmiarów. Obie podstawki pasują do siebie tzn. tworzą wspólną całość (bagno z tyłu podstawki łączy obie bazy). Oba działa razem pokażę jednak dopiero w przyszłym tygodniu. Również w przyszłym tygodniu kilka zdjęć z turnieju.
Zdjęcie znowu wyszło za ciemne ale posiedziałem nad nim w PS i wyszło znośnie.
17th-century Polish Light Cavalry #1 (Hetman Miniatures)
1 tydzień temu


4 komentarzy:
To chyba pierwszy turniej, na który pojechałeś i go nie wygrałeś! ;)
Bardzo ładny element. Kolorystyka jeźdźca i uprzęży bardzo mi się podoba.
Pojechałem tam, uczyć się zasad. Spokojnie. Godzina "0" jeszcze nie wybiła. :D
Przy pojedynczych podstawkach jak ta, lubię trochę podłubać i pobawić się delikatnym cieniowaniem. No i testowałem rdzawy, który zrobię regimentowi piechoty.
Fajnie kolorowy jeździec akcentuje jednolitą całość. Podoba mi się. Jedynie co bym zmienił to armatę też lekko zaakcentował bo się zlewa z resztą. Jakąś taką z brązu, miedzianą polecam :)
W pierwszej regimentowce lufa ma inny kolor.
Prześlij komentarz